Siatkarki BKS w fatalnym stylu przegrały na swoim boisku z MKS Dąbrowa Górnicza. Mistrzynie Polski tylko w drugim secie chwilami przypominały zespół z minionego sezonu, gdy rządziły na wszystkich parkietach naszego kraju.
 
Początek meczu był wyrównany. Na pierwszą przerwę techniczną dąbrowianki schodziły z zaledwie dwupunktowym prowadzeniem. Następnie jednak podopieczne Waldemara Kawki poszły za ciosem i szybko zyskały pięciopunktowy zapas (11:6). Ekipa z Zagłębia nie oddała już tego prowadzenia do końca seta. Po stronie MKS regularnie punktowały Ivana Plchtova i Matea Ikić, co w rezultacie dało przyjezdnym zwycięstwo do 18. punktów.
 
Pierwsze akcje drugiej odsłony skutecznie finalizowały dąbrowianki. Zawodniczki BKS popełniały katastrofalne błędy i przy stanie 4:13 Grzegorz Wagner drugi raz poprosił o czas dla swojej drużyny. Reprymendy bialskiego szkoleniowca przyniosły efekt, bo przewaga MKS stopniała do pięciu „oczek”. Po asie serwisowym Jolanty Studziennej, tablica świetlna w hali przy Rychlińskiego wskazywała wynik 12:17. Bialankom udało się doścignąć rywalki na dwa punkty (20:22), lecz w końcówce więcej zimnej krwi zachowały dąbrowianki, triumfując 25:21.
 
W trzeciej części gry znów niepodzielnie dominowały siatkarki trenera Kawki. Miejscowe nie potrafiły przerwać impasu. Przewaga MKS rosła z każdą minutą i przy stanie 12:21 stało się oczywistym, że w tym spotkaniu zespołowi BKS nie uda się urwać nawet jednego seta. Skuteczny atak Izabeli Żebrowskiej zakończył trzecią partię, wygraną przez MKS do 18. punktów.
 
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 0:3 (18:25, 21:25, 18:25)
 
BKS: Ciaszkiewicz, Frąckowiak, Okuniewska, Skorupa, Studzienna, Bamber, Sawicka (libero) oraz Kaczmar, Podolec, Waligóra.
 
MKS: Szczurek, Lis, Muhlsteinova, Żebrowska, Plchotova, Ikić, Strasz (libero) oraz Kurnikowska, Pura, Haładyn.

MVP:
Izabela Żebrowska

pH