Po zaciętym meczu, futsalowcy bielskiego Rekordu przegrali na wyjeździe z Wisłą/Krakbet Kraków. Dzięki dobrej postawie obu zespołów wynik tego ciekawego widowiska był otwarty do ostatnich sekund gry.

Już w 5. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Po kąśliwym strzale Brazylijczyka Douglasa, piłkę zmierzającą do bramki odbił Maciej Rozmus, lecz dobitka Michała Słoniny była już skuteczna. Kwadrans później bielszczanom udało się doprowadzić do wyrównania, a na listę strzelców wpisał się Wojciech Łysoń. Gdy wydawało się, że pierwsza odsłona zakończy się remisem, gościom przydarzył się szkolny błąd w obronie. Niefrasobliwość bielskich futsalowców z zimną krwią wykorzystał Maciej Wołoszyn.
 
Po wznowieniu gry, jako pierwsza do siatki rywala trafiła ekipa z Cygańskiego Lasu. W piątej minucie drugiej części meczu do wyrównania doprowadził Radek Polasek. W 30. minucie ten sam zawodnik mógł dać Rekordowi prowadzenie, lecz piłka tylko ostemplowała słupek bramki krakowian. Na trzy minuty przed ostatnią syreną zespół Białej Gwiazdy objął prowadzenie za sprawą celnego strzału Błażeja Korczyńskiego. Chwilę później krakowianie mieli już dwa gole przewagi nad przyjezdnymi, bowiem rzut karny pewnie wykorzystał Krzysztof Kusia.

Biało-zieloni natychmiast odpowiedzieli bramką Piotra Szymury, ale zabrakło im czasu, aby wywieźć spod Wawelu choćby jedno „oczko”.
 
Wisła/Krakbet Kraków - Rekord Bielsko-Biała 4:3 (2:1)
Bramki: 1:0 Słonina (5 min.), 1:1 Łysoń (19 min.), 2:1 Wołoszyn (20 min.), 2:2 Polasek (25 min.), 3:2 Korczyński (37 min.), 4:2 Kusia (38 min., z rzutu karnego), 4:3 Szymura (38 min.)
 
Rekord: Rozmus - Łysoń, Pawełek, Budniak, Dura; Szymura, Machura, Polasek, Mentel; Palarczyk.
 
pH