Zaciągu z Czarnogóry nie będzie
Piłkarze Podbeskidzia rozegrali kolejny tej zimy mecz sparingowy. W Tychach rywalem bielszczan był miejscowy drugoligowiec, GKS. W sparingu z tyszanami Robert Kasperczyk testował zdobywcę Pucharu Czech Frantiska Matelkę, który do niedawna był podstawowym zawodnikiem Banika Ostrava.
Początek meczu sparingowego Podbeskidzia z drugoligowym GKS Tychy był wyrównany. W 21. minucie jako pierwsi objęli prowadzenie gospodarze. Tomasz Górkiewicz powalił w polu karnym jednego z tyszan i sędzia podyktował rzut karny dla GKS. Pewnym egzekutorem jedenastki był Krzysztof Bizacki. Bielszczanie odpowiedzieli błyskawicznie. Wyrównującego gola zdobył Sebastian Ziajka, który sprytnie przelobował miejscowego bramkarza z linii 16. metrów. Do końca pierwszej odsłony rezultat nie uległ zmianie, choć oba zespoły miały okazję, by objąć prowadzenie.
Na drugą część gry „Górale” wyszli z szatni mocno zmobilizowani i już po pięciu minutach znaleźli drogę do bramki rywala. Rajd prawą flanką przeprowadził Damian Chmiel, precyzyjnie dograł Krzysztofowi Zarembie, który nie miał problemu z ulokowaniem futbolówki w siatce GKS. Goście nadal mocno naciskali tyską defensywę. Szczególnie duże zagrożenie dla rywala stanowił wszędobylski Piotr Malinowski. Na niespełna kwadrans przed ostatnim gwizdkiem arbitra do remisu niespodziewanie doprowadził weteran ligowych aren, Bizacki. Do końca tej towarzyskiej potyczki nie wydarzyło się już nic godnego uwagi.
W sparingu z tyszanami Robert Kasperczyk testował ofensywnego pomocnika, Frantiska Matelkę. 30-letni Czech jest wychowankiem SFC Opava. W latach 2005-2009 był podstawowym ogniwem Banika Ostrava (w 83 spotkaniach strzelił siedem goli), z którym w 2005 roku zdobył Puchar Czech. W minionym roku reprezentował barwy słoweńskiego klubu Rudar Velenje. W składzie „Górali” pojawił się także zawodnik z Czarnogóry Hoxha, który występował ostatnio w lidze fińskiej. Nie spełnił jednak oczekiwań sztabu szkoleniowego Podbeskidzia i po sparingu z GKS podziękowano mu za współpracę.
GKS Tychy - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 (1:1)
Bramki: Krzysztof Bizacki 22 (k), 77 - Sebastian Ziajka 24, Krzysztof Zaremba 50
Podbeskidzie: Paweł Linka (46 Joachim Mikler) - Sławomir Cienciała, Damian Byrtek, Bartłomiej Konieczny (46 Arkadiusz Gołąb), Tomasz Górkiewicz (46 Mariusz Mikoda) - Sebastian Ziajka (46 Damian Chmiel), Piotr Koman (46 Mariusz Sobala), František Metelka, Hoxha - Adam Cieśliński (46 Piotr Malinowski), Sylwester Patejuk (46 Krzysztof Zaremba).
pH
Artykuł wyświetlono 1639 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
bzzyk
Hoxha to Kosowianin z paszportem Czarnogórskim... 5289 ma więc prawie rację :)
5289
Hoxha to jak byk albańskie nazwisko, nie słowiańskie. Nawet ich komunistyczny dyktator nazywał się Enwer Hodża, czyli Hoxha
*
*bielska*duma*bielska*chwała*podbeskidzie*bielsko*biał*

Klauzula informacyjna ›