Zapomnieli, jak się wygrywa
Nie wiedzie się ostatnio siatkarzom BBTS. Wczoraj ponieśli oni czwartą z rzędu ligową porażkę. Tym razem bielszczanie nie ugrali nawet seta w pojedynku z Energetykiem Jaworzno.
Bielszczanie właściwie tylko w pierwszej odsłonie tej potyczki potrafili nawiązać równorzędną rywalizację z gospodarzami. Do stanu 20:20 gra toczyła się punkt za punkt. W końcowej fazie seta więcej zimnej krwi wykazali siatkarze Energetyka, którzy wygrali w premierowej partii 25:23.
W drugiej części spotkania podopieczni trenera Przemysława Michalczyka jeszcze przy remisie 6:6 mogli liczyć na wyrównanie stanu meczu. Chwilę później jaworznianie rozwiali wszelkie wątpliwości przyjezdnych, wysuwając się na prowadzenie 15:7. Tak wysokiej przewagi zespół Sławomira Gerymskiego nie zmarnował i w drugim secie tryumfował z dziewięciopunktowym zapasem.
Energetyk kontrolował sytuację także w całej trzeciej partii. Gospodarze już na samym początku uzyskali dwupunktową przewagę, którą konsekwentnie zwiększali, by ostatecznie wygrać w tym secie 25:20, a w całym meczu 3:0.
Był to czwarty z kolei ligowy mecz przegrany przez bielszczan. Następne spotkanie siatkarze BBTS rozegrają także na wyjeździe. W najbliższą sobotę (godz.17) ich rywalem będzie Jadar Radom.
Energetyk Jaworzno - BBTS Bielsko-Biała 3:0 (25:23,25:16,25:20)
Energetyk: Kwasowski, Glinka, Kulikowski, Adamajtis, Fitrzyk, Kozłowski, Sobczak (libero) oraz Szlubowski, Żmuda, Jędryczka.
BBTS: Kusaj, Gutkowski, Vlk, Warda, Lech, Szczygieł, Szymczak (libero) oraz Wojtowicz, Leszczawski, Ferek.
BBTS: Kusaj, Gutkowski, Vlk, Warda, Lech, Szczygieł, Szymczak (libero) oraz Wojtowicz, Leszczawski, Ferek.
pH
Artykuł wyświetlono 964 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›