Na bielskim boisku przy ulicy Młyńskiej Podbeskidzie zremisowało dziś z Ruchem Chorzów 2:2. Mecz zakończył się przed czasem, gdyż zawodnicy obu drużyn nie potrafili opanować emocji. Wymianę ciosów sprowokowały nietrafne decyzje sędziego.
 
Początkowe kilka minut tej potyczki upłynęło pod znakiem lekkiej przewagi Ruchu. Ale z każdą akcją podopieczni Roberta Kasperczyka poczynali sobie śmielej, by dobrą postawę udokumentować golem w 13. minucie. Po podaniu Roberta Demjana, piłkę w bramce chorzowian umieścił Krzysztof Zaremba. O powracającym z wypożyczenia do GKS Tychy napastniku ciepło wypowiada się szkoleniowiec bielszczan. - Chłopak bez żadnych kompleksów wszedł w okres przygotowawczy. Nie odstaje od swoich kolegów i mocno naciska pozostałych zawodników w linii ataku. A zadanie ma niełatwe, bo rywalizacja z Adamem Cieślińskim, Robertem Demjanem i Sylwestrem Patejukiem, to nie lada wyzwanie. Dzisiejsza bramka była tylko ukoronowaniem jego dobrej pracy na treningach.
 
Zespołowi Waldemara Fornalika udało się doprowadzić do wyrównania w 39. minucie. W polu karnym Richarda Zajaca znakomicie zachował się Sebastian Olszar, który pewnie umieścił futbolówkę w bramce bielskiego golkipera. Pierwsza odsłona sparingu zakończyła się remisem 1:1. W pierwszych 45. minutach na murawie przy ulicy Młyńskiej kości piłkarzy wprost trzeszczały. Po jednej z interwencji Marka Sokołowskiego ucierpiał Michał Pulkowski, który z grymasem bólu na twarzy opuścił boisko.
 
Po przerwie, obaj szkoleniowcy mocno przetasowali składy. Już w pierwszej akcji drugiej połowy Piotr Malinowski przeprowadził rajd lewą stroną boiska, który mógł zakończyć się golem dla „Górali”. Minutę później druga szarża „Maliny” przyniosła gospodarzom rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał Dariusz Kołodziej. W 51. minucie piłkarze Ruchu doprowadzili do wyrównania, gdy bardzo precyzyjnym strzałem popisał się Marcin Malinowski. Cztery minuty później kolejnej kontuzji doznał piłkarz „Niebieskich”. Łukasz Derbich opuścił plac gry ze złamanym nosem.
 
Kwadrans po wyrównującej bramce Ruchu miała miejsce sytuacja, która zadecydowała o przedwczesnym zakończeniu tej gry kontrolnej. W okolicach pola karnego chorzowian brutalnie sfaulowany został Damian Chmiel. Arbiter meczu nie przerwał jednak gry, a goście nie zamierzali wybić piłki poza boisko. Sytuacja bardzo rozsierdziła Bartłomieja Koniecznego, który sam postanowił wymierzyć sprawiedliwość i równie brutalnie potraktował jednego z rywali. Chwilę później wokół bielskiego obrońcy zakotłowało się, po czym posypały się czerwone kartki. W tym momencie trener Fornalik postanowił przerwać sparing i na 25 minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra obie ekipy zeszły do szatni.
 
 - Bartek Konieczny z pewnością nie zachował się jak profesjonalny piłkarz - skarcił swojego podopiecznego trener Kasperczyk. - Nie byłoby jednak kłopotu, gdyby arbiter przerwał zawody i sprawdził co dolega Chmielowi. Nie rozumiem natomiast decyzji trenera Fornalika. Twarda gra prowadzona była z obu stron.
 
W kolejnych meczach kontrolnych swoją szansę otrzyma testowany Kanadyjczyk Robert Sing. - Dziś zagrał nieco słabiej niż w sparingu z Koroną, bo miał więcej strat - ocenił postawę Singa trener „Górali”.
 
W najbliższy piątek Podbeskidzie zmierzy się w Chorzowie z Polonią Bytom (godz.13). Dzień później „Górale” zagrają sparing w Rybniku z miejscowym ROW (godz.11).
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-2 Ruch Chorzów
Krzysztof Zaremba 13, Dariusz Kołodziej 47 (k) - Sebastian Olszar 39, Marcin Malinowski 51
 
Podbeskidzie: Richard Zajac - Tomasz Górkiewicz (46 Dariusz Łatka), Bartłomiej Konieczny, Juraj Dančík (46 Arkadiusz Gołąb), Michał Osiński (46 Mariusz Mikoda) - Marek Sokołowski (46 Damian Chmiel), Robert Sing, Maciej Rogalski (46 Dariusz Kołodziej), Sebastian Ziajka (46 Mateusz Żyła) - Krzysztof Zaremba (46 Piotr Malinowski), Róbert Demjan (46 Sylwester Patejuk).
 
Ruch Chorzów: (I połowa) Matko Perdijić - Ariel Jakubowski, Željko Đokić, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Sebastian Olszar, Michał Pulkowski, Paweł Lisowski, Andrej Komac, Marek Zieńczuk - Lukáš Mach. (II połowa) Michal Peškovič - Przemysław Kanarek, Rafał Grodzicki, Michał Steinke, Łukasz Derbich (55 Arkadiusz Piech) - Wojciech Grzyb, Marcin Malinowski, Gábor Straka, Łukasz Janoszka - Maciej Jankowski, Bartosz Flis.
 
pH