Dwóch dwudziestolatków z Bielska-Białej ma na swoim koncie sześć włamań do bielskich kiosków. Z jednego z nich skradli kosz pełen... drożdżówek. Wczoraj wpadli na gorącym uczynku.

Wczoraj nad ranem włamywacze usiłowali sforsować drzwi jednego z kiosków na placu Żwirki i Wigury w Bielsku-Białej. Nie zdążyli nic skraść, bo musieli uciekać przed policjantami, którzy zatrzymali ich po krótkim pościgu. Funkcjonariusze ustalili, że w ciągu ostatnich trzech dni rabusie włamali sie do trzech bielskich kiosków. Do trzech innych próbowali się wkraść, ale nie zdołali pokonać zabezpieczeń.

Do jednej z placówek handlowych przy ul. Partyzantów włamywali się dwukrotnie. Skradli z niej artykuły, które znajdowały się w zasięgu ich rąk - słodycze i gumy do żucia. Z kiosku z pieczywem przy ul. 1 Maja skradli koszyk z drożdżówkami.

Za włamania i kradzieże cudzego mienia grozi im do dziesięć lat więzienia.
 
mad