Siatkarki BKS Aluprof niespodziewanie przegrały na wyjeździe z AZS Białystok. Tylko w pierwszym secie scenariusz przebiegał wedle planów mistrzyń Polski.
 
Podopieczne Grzegorza Wagnera szybko wzięły sprawy w swoje ręce i na pierwsza przerwę techniczną meczu schodziły z czteropunktowym zapasem. Chwilę później Akademiczki zniwelowały tę przewagę do jednego „oczka” (13:12), ale to wszystko na co było je stać w secie otwarcia. Ostatecznie bialanki w pierwszej partii zwyciężyły do 22. punktów.
 
W kolejnych odsłonach białostoczanki przeżyły metamorfozę i zdominowały wydarzenia na boisku. Na parkiecie błyszczała głównie Rosjanka Anna Klimakowa, która okazała się katem bialskiej ekipy. Trzy kolejne sety wygrały gospodynie, przy czym trzeci i czwarty w sposób zdecydowany. Ostatecznie AZS pokonał faworyzowany BKS 3:1.
 
W najbliższą sobotę BKS Aluprof zmierzy się z Gwardią Wrocław.
 
Pronar AZS Białystok - BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:1 (22:25, 25:19, 25:23, 25:17)
 
AZS: Godos, Martin, Muresan, Klimakova, Kruk, Kuczyńska, Saad (libero) oraz Thompson, Właszczuk.
 
BKS: Skorupa, Bamber, Frąckowiak, Ciaszkiewicz, Okuniewska, Wojtowicz, Sawicka (libero) oraz Kaczmar, Studzienna.

pH