Chciała wspomóc kobiety proszące o szklankę wody, a w rezultacie straciła wszystkie oszczędności! Niestety, los pokrzywdzonej 73-latki co chwilę dzielą inni starsi ludzie, którzy w ten sposób płacą za swoją naiwność i dobre serce.

Wczoraj w godzinach popołudniowych do drzwi mieszkania przy ul. Wodnej w Czechowicach-Dziedzicach zapukały dwie kobiety w wieku 50 i 40 lat o ciemnej karnacji skóry. Właścicielka mieszkania słysząc prośbę o podanie szklanki wody, ulitowała się nad nimi i wpuściła nieznajome do środka. Jak potem opowiadała, niczego się nie obawiała, bo w mieszkaniu przebywała jej siostra.

Po wejściu do środka, kobiety rozdzieliły się. Młodsza udała się do kuchni. Wypiła wodę i wciągnęła właścicielki w rozmowę, oferując im sporządzenie lekarstwa. Tak naprawdę chodziło o odwrócenie ich uwagi i zasłonięcie wejścia do przedpokoju. Nieuwagę gospodarzy wykorzystała druga z kobiet, dokonując kradzieży pieniędzy w kwocie 17 tys. zł oraz biżuterii.

Jak udało się ustalić, sprawczynie kradzieży nie działały same. Towarzyszyła im jeszcze jedna kobieta oraz mężczyzna o ciemniej karnacji w wieku ok. 30 lat. Wymieniona czwórka poruszała się bliżej nieokreślonym pojazdem koloru granatowego, którym odjechała z miejsca zdarzenia.

Jeżeli ktoś kojarzy tych ludzi, powinien skontaktować się z  Komisariatem Policji w Czechowicach-Dziedzicach, nr tel. (32) 8121208 lub najbliższą jednostką policji, tel. alarmowy - 997 oraz 112. Policja zapewnia anonimowość!

 - Opisując to smutne zdarzenie, apelujemy po raz kolejny o ostrożność i rozwagę - prosi rzeczniczka bielskiej policji, Elwira Jurasz. - Pod żadnych pozorem nie wpuszczajmy do mieszkań obcych osób, bo nie zawsze mają czyste intencje. Jeśli musimy kogoś wpuścić, nie zostawiajmy go ani na chwilę samego. Ostrożność w takich sytuacjach pozwoli uniknąć rozczarowania z powodu straty oszczędności. 

 mad