Bielsko-Biała to doskonałe miejsce na spędzenie kilku wakacyjnych dni. Walory architektoniczne, bliskość beskidzkich wzniesień, a jednocześnie bogata oferta powstających w mieście centrów handlowych, corocznie przyciągają tysiące turystów. Właściciele obiektów uciekają się do różnych forteli przyciągających klientów, np. dziesięć procent zniżki dla motocyklistów. Jak zasobną kieszeń muszą mieć przyjezdni, aby wygodnie wyspać się w stolicy Podbeskidzia?

Turyści preferujący nocleg w komfortowych warunkach mają w Bielsku-Białej do wyboru kilka ekskluzywnych miejsc. Hotele czterogwiazdkowe posiadają w ofercie wygody, które mogą zaspokoić najwybredniejszego klienta. Pokoje z górnej półki wyposażone są w klimatyzację, dzięki której każdy gość indywidualnie reguluje temperaturę w swoim apartamencie. Łazienki z podgrzewaną podłogą, mini barki, nie wspominając o takim standardzie jak internet czy telewizor, to norma. Placówki o charakterze SPA kuszą jeszcze dodatkowymi atrakcjami w postaci saun fińskich czy tureckich, jacuzzi, biczów wodnych, sal fitness, grot solnych, itd. Niektóre z usług tego typu są wliczone w cenę noclegu, za inne luksusy każdorazowo trzeba dodatkowo zapłacić. A ceny nie należą do najniższych.

Psia dopłata

Spędzając noc w placówce o standardzie czterogwiazdkowym, należy liczyć się z wydatkiem co najmniej 200 złotych za osobę. Jest to absolutne minimum uzależnione np. od terminu rezerwacji. Apartamenty mogą kosztować nawet - bagatela - 655 złotych. Cena ta uwzględnia  posiłki w wykwintnych hotelowych restauracjach. Te natomiast oferują najróżniejsze specyfiki i urządzone są w najwymyślniejszych stylach. Od chaty góralskiej, po restaurację witrażową. Zwykłego śmiertelnika w takiej restauracji stać ewentualnie na szklankę herbaty. Niektóre z tych obiektów przyjmują czworonożnych ulubieńców swoich klientów, co oczywiście wiąże się z opłata ekstra w kwocie 60 złotych za dobę.

Bielsko-Biała dysponuje również szerokim wachlarzem hoteli o nieco niższym standardzie. W klasie hoteli dwu i trzygwiazdkowych trwa ostra rywalizacja o klienta. Rozpiętość cenowa także w tym wypadku jest dość znaczna. Najpopularniejsze są pokoje dwuosobowe. Aby wynająć takowy należy mieć w kieszeni co najmniej 150 złotych. Są jednak i takie hotele, gdzie podobny pokój kosztuje minimum 350 złotych. Najtańsza oferta, jaką znaleźliśmy, to pokój 4-osobowy w cenie 260 złotych. W obiektach o tej klasie klient może liczyć na nowoczesny minibar, telewizor, sejf elektroniczny, telefon, suszarkę, zestaw do parzenia kawy i herbaty, itd. Na recepcjach lokowane są komputery podłączone do internetu i urządzeń biurowych. Podobnie, jak w hotelach o lepszej renomie, na ogół można zabrać ze sobą niewielkie zwierzę. Tutaj opłata za czworonoga jest zdecydowanie niższa, wynosi 20 złotych. Natomiast średnia kwota, jaką należy wyłożyć na obiad w restauracji dwu lub trzygwiazdkowego hotelu to 22 zł. Niektóre hotele pobierają również opłaty za parking. Ceny w tym względzie lokują się w przedziale 15-20 złotych za dobę.

Opcja ekonomiczna

Turysta, który chciałby przenocować w Bielsku-Białej za niewielkie pieniądze, a zarazem w przyzwoitych warunkach ma do dyspozycji kilka opcji. Hotele jednogwiazdkowe lub - niesklasyfikowane w tym względzie - kwatery prywatne i ośrodki wypoczynkowe. Najtańszą ofertę w tej klasie proponuje jeden z hoteli zlokalizowany blisko centrum miasta. Za trzyosobowy pokój (bez łazienki) należy wyłożyć 90 złotych. Wykonując proste działanie arytmetyczne uzyskujemy, bardzo korzystną, cenę 30 złotych za osobodzień. Co więcej dla dzieci w wieku 4-14 lat płaci się 50 % stawki. W innych hotelach o podobnej klasie za pokój jednoosobowy trzeba zapłacić od 95 do 140 złotych. Pokoje na ogół są wyposażone w radio, telewizor, posiadają dostęp do internetu oraz pełny węzeł sanitarny. W podanej wcześniej kwocie maksymalnej 140 złotych wliczone jest śniadanie. Inne obiekty proponują obfite posiłki już od 15 złotych. Aby zamieszkać w jednoosobowym apartamencie hotelu o takim standardzie, należy liczyć się z wydatkiem rzędu 200-230 złotych.

Podobnie kształtują się ceny w kwaterach prywatnych i zajazdach. Za jednoosobowy pokój z łazienką trzeba zapłacić minimum 60 złotych. W pokojach znajduję się na ogół telewizor, czajnik, a także dostęp do kuchni. Natomiast różnie bywa z łazienkami, które często są wspólne dla kilku osób. Dla podróżujących w większej grupie najtańszą ofertą wydaje się propozycja jednego z bielskich zajazdów, gdzie za 6-osobowy pokój z toaletą na korytarzu płaci się 180 złotych. W tym samym obiekcie za apartament trzeba wyłożyć 260 złotych.

Taniej dla niewybrednych

Ładna pogoda i najtańszy z możliwych noclegów - to często priorytet prawdziwego turysty. W Bielsku-Białej znajduje się wiele schronisk młodzieżowych, które oferują niskie ceny dla studentów, uczniów, nauczycieli i opiekunów zorganizowanych grup. Wynajęcie jednoosobowego pokoju, to koszt rzędu 28 złotych za dobę dla gości, którym przysługuje zniżka. Pokoje 3,4 i 6-osobowe kosztują zaledwie 15 złotych dla grup upoważnionych do zniżki. Dla chętnych, którym nie przysługuje niższa stawka, koszt noclegu w takim pokoju to i tak jedyne 20 złotych. Obiekt dysponuje jadalnią i samoobsługową kuchnią. Istnieje również możliwość zamówienia posiłku na miejscu. Niektóre pokoje wyposażone są w telewizor, radio i sprzęt AGD.

Korzystne ceny pobytu oferują także schroniska górskie. W jednym z bielskich schronisk noc można spędzić już za 10 złotych. Inne proponują nocleg w granicach 21-30 złotych od osoby, w zależności od pojemności pokoju. Każde schronisko dysponuje bufetem i kuchnią.

Tanią formą wakacyjnego wypadu jest także pobyt na polu kempingowym. Wynajęcie domku kempingowego dla jednej osoby oznacza ubytek z portfela 30 złotych. Postawienie swojej przyczepy to opłata w przedziale 12-20 złotych na dobę. Zaś usadowienie autocampingu to wydatek rzędu 20 złotych. Rozłożenie namiotu, to, w zależności od jego gabarytów, koszt od 6 do 15 złotych. Pobyt na takim polu, to darmowy dostęp do podstawowych urządzeń sanitarnych. Dodatkowo płaci się jedynie za pobór energii, parkowanie samochodu lub motocykla.

Paweł Hetnał