Bardzo możliwe, że stanie się to, co wróżyli malkontenci - w tym roku nie będzie krytego lodowiska w hali widowiskowo-sportowej pod Szyndzielnią.

W dzisiejszym artykule "Na łyżwy, basen i rolki" piszemy, że miasto chciałoby na zimowe ferie uruchomić kryte lodowisko w hali pod Szyndzielnią. Z naszych informacji wynika jednak, że szanse na to są znikome. Wprawdzie przetarg na rozłożenie ślizgawki został już rozstrzygnięty, ale ponieważ nie wybrano najtańszej oferty, pozostali uczestnicy konkursu skorzystali z możliwości odwołania.

 - Komisja przetargowa musi jeszcze raz przejrzeć wszystkie oferty - tłumaczy Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu. - Nie wiadomo, kiedy zapdną jakieś decyzje.

Ficoń powiedział nam, że w tym roku bielszczanie raczej nie poślizgają się pod dachem. Zgodnie z planem, lodowisko miało być rozłożone na dwa tygodnie ferii. Wiadomo jednak, że komisja przetargowa nie zakończy swoich prac do czasu rozpoczęcia zimowych wakacji szkolnych. Natomiast po feriach w obiekcie mają odbywać się targi i imprezy sportowe. Nie będzie wtedy więc miejsca dla łyżwiarzy.

mad