Włoska przeszkoda przy Karbowej
Siatkarki BKS rozegrają jutro ostatni mecz fazy grupowej Ligi Mistrzyń. Zwycięstwo w spotkaniu z włoskim Scavolini Pesaro pozwoli podopiecznym Grzegorza Wagnera przypieczętować awans do fazy play-off tych elitarnych rozgrywek.
Aktualnie mistrzynie Polski zajmują trzecie miejsce w tabeli grupy E. Dorobek ośmiu punktów gwarantuje im obecnie awans do fazy play-off. W innych grupach jednak rywalizacja wciąż trwa i mecz ze Scavolini Pesaro może zadecydować o ostatecznych rozstrzygnięciach. Włoszki z dziesięcioma punktami na koncie zajmują drugie miejsce w grupie, lecz zwycięstwo za trzy „oczka” pozwoliłoby dziewczynom Wagnera wyprzedzić jutrzejsze rywalki. Stawce przewodzi Rabita Baku i trudno sobie wyobrazić, by Azerki w ostatniej kolejce straciły tę pozycję. Liderki grupy zagrają przed własną publicznością z Dinamo Bukareszt.
W pierwszym meczu bialanek w Pesaro tryumfowały gospodynie. Włoszki były jednak tylko minimalnie lepsze od Polek, wygrywając 3:2. W ostatniej serii gier podopieczne Paolo Tofolego w takim samym stosunku pokonały na swoim parkiecie Rabitę. W jutrzejszym meczu bialanki nie staną na straconej pozycji. Atutem BKS powinny być ściany obiektu pod Szyndzielnią. Mistrzynie Polski są na fali wznoszącej. Zespół Wagnera znakomicie rozpoczął bieżący rok, pewnie wygrywając z Dinamo Bukareszt i Atomem Trefl Sopot. Wiele więc wskazuje na to, że kibice w hali przy ul. Karbowej obejrzą jutro niezwykle emocjonujące widowisko.
Początek jutrzejszego meczu BKS - Scavolini - godz.18.
pH
Artykuł wyświetlono 1347 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›