Wiatr łamał drzewa
Bielscy strażacy nie narzekali wczoraj na brak zajęć. Głównie za sprawą silnego wiatru, który łamał gałęzie i przewracał drzewa.
W Święto Trzech Króli bielscy strażacy interweniowali 14 razy. Większość zdarzeń była związana z bardzo silnymi wiatrami, jakie hulały nad Podbeskidziem. Strażacy usuwali powalone konary drzew m.in. w Bielsku-Białej przy ulicach: Dębowiec, Bema i Cieszyńskiej, a także w Jaworzu przy ul. Wapienickiej oraz Młyńskiej Kępie. Z kolei w Międzyrzeczu Górnym zabezpieczali naruszone przez wiatr witraże w oknach budynku kościoła katolickiego.
Wczoraj nad ranem trzy zastępy straży pożarnej gasiły pożar dwóch altan przy ul. Kossak-Szczuckiej w Bielsku-Białej. W trakcie działań wyniesiono z altan dwie butle z gazem propan-butan. Po ugaszeniu ognia, strażacy przystąpili do przeszukania pogorzeliska i prac rozbiórkowych. Podczas pożaru w wyniku oddziaływania wysokiej temperatury nadtopieniu uległy elementy elewacji dwóch sąsiednich altan. Dochodzenie wyjaśniające w sprawie ustalenia przyczyny pożaru prowadzi policja.
Jak poinformowała nas rzeczniczka Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej Patrycja Pokrzywa, obecnie nie ma zagrożenia powodziowego w rejonie naszego miasta. - Regularnie otrzymujemy meldunki z IMGW o stanie wód w regionie. Na razie nie ma sygnałów o przekroczeniu wielkości alarmowych. W tej sytuacji bielscy strażacy pomagają kolegom w innych częściach kraju. Obecnie uczestniczą w usuwaniu zatorów wodnych na terenie Gorzowa Wlkp.
mad

Klauzula informacyjna ›