Powódź nie grozi, na razie...
Na Podbeskidziu, podobnie jak w całym kraju, zaczyna się powoli ocieplać. Wszędzie zalegają ogromne zwały śniegu. Czy zatem grozi nam powódź, kiedy rozpocznie się odwilż? Zdaniem dr Janusza Żelazińskiego z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, mieszkańcy Podbeskidzia mogą spać spokojnie. Gorzej może być na nizinach. Najbliższe dwa, trzy dni maja przynieść dodatnie temperatury w dzień i ujemne w nocy. Od czwartku temperatura będzie już dodatnia przez całą dobę, czekają nas więc roztopy. "Ich intensywność będzie zależała od wysokości przewidywanych opadów deszczu" - zapowiedział hydrolog Roman Skąpski. Jak podkreślił, topnienie śniegu zawsze może powodować zagrożenie powodziowe. Prognoza dotycząca przebiegu roztopów tego przedwiośnia jest jak na razie niekorzystna, ale jeszcze nie katastrofalna."Na razie poziom wody w rzekach nie drgnął. Nawet utrzymanie ciepłej temperatury i opady deszczu nie powinny spowodować zagrożenia katastrofalną powodzią" .
Artykuł wyświetlono 989 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›