Zlikwidują poczty w Bielsku-Białej?
Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej usłyszeliśmy, że podobno Poczta Polska przymierza się do likwidacji niektórych oddziałów w Bielsku-Białej. Postanowiliśmy sprawdzić, czy bielszczanie mają się czego obawiać.
- Docierają do nas niepokojące sygnały na temat planów likwidacji placówek pocztowych na terenie całego kraju - tak swoją interpelację rozpoczął wczoraj radny Andrzej Gacek. - Proszę pana prezydenta o wystąpienie do centrali Poczty Polskiej z prośbą o informację, czy placówki będą też likwidowane w Bielsku-Białej.
Prezydent Jacek Krywult przyznał, że zna medialne spekulacje na temat likwidacji kilkuset urzędów pocztowych w całym kraju. Dodał, że polecił już wystosować pismo do dyrekcji bielskiej poczty z zapytaniem, czy coś na ten temat już oficjalnie wiadomo.
Zanim odpowiedź uzyskają urzędnicy, postanowiliśmy zbadać tę sprawę na własną rękę. Okazuje się, że bielszczanie nie mają się czego obawiać.
- Nie wiem skąd wzięła się plotka o likwidacji placówek. Obecnie odbywa się jedynie przekształcanie niektórych oddziałów w agencje pocztowe. Proces ten trwa już od kilku lat. Sądzę więc, że media znalazły sobie temat zastępczy, bo w okresie świątecznym nie ma o czym pisać - powiedział nam Bartłomiej Kierzkowski, rzecznik Poczty Polskiej w naszym regionie.
Rzecznik Kierzkowski dodał, że przekształcenia dotyczą małych miejscowości, w których jest niewielu klientów i dlatego utrzymywanie oddziałów jest nieopłacalne. Zmiany formalnprawne nie mają jednak żadnego znaczenia dla mieszkańców. - Agencje będę oferować te same usługi co oddziały - podkreśla urzędnik pocztowy i tłumaczy, że dzięki przekształceniom Poczta oszczczędzi dużo pieniędzy.
Nasz rozmówca zapewnia, że w Bielsku-Białej nie zostanie zlikwidowana ani jedna placówka. Na skutek zmian w dużych miastach mogą nawet powstawać nowe agencje pocztowe.
mad
- Docierają do nas niepokojące sygnały na temat planów likwidacji placówek pocztowych na terenie całego kraju - tak swoją interpelację rozpoczął wczoraj radny Andrzej Gacek. - Proszę pana prezydenta o wystąpienie do centrali Poczty Polskiej z prośbą o informację, czy placówki będą też likwidowane w Bielsku-Białej.
Prezydent Jacek Krywult przyznał, że zna medialne spekulacje na temat likwidacji kilkuset urzędów pocztowych w całym kraju. Dodał, że polecił już wystosować pismo do dyrekcji bielskiej poczty z zapytaniem, czy coś na ten temat już oficjalnie wiadomo.
Zanim odpowiedź uzyskają urzędnicy, postanowiliśmy zbadać tę sprawę na własną rękę. Okazuje się, że bielszczanie nie mają się czego obawiać.
- Nie wiem skąd wzięła się plotka o likwidacji placówek. Obecnie odbywa się jedynie przekształcanie niektórych oddziałów w agencje pocztowe. Proces ten trwa już od kilku lat. Sądzę więc, że media znalazły sobie temat zastępczy, bo w okresie świątecznym nie ma o czym pisać - powiedział nam Bartłomiej Kierzkowski, rzecznik Poczty Polskiej w naszym regionie.
Rzecznik Kierzkowski dodał, że przekształcenia dotyczą małych miejscowości, w których jest niewielu klientów i dlatego utrzymywanie oddziałów jest nieopłacalne. Zmiany formalnprawne nie mają jednak żadnego znaczenia dla mieszkańców. - Agencje będę oferować te same usługi co oddziały - podkreśla urzędnik pocztowy i tłumaczy, że dzięki przekształceniom Poczta oszczczędzi dużo pieniędzy.
Nasz rozmówca zapewnia, że w Bielsku-Białej nie zostanie zlikwidowana ani jedna placówka. Na skutek zmian w dużych miastach mogą nawet powstawać nowe agencje pocztowe.
mad
Artykuł wyświetlono 3071 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 13
polka
W bieżącym roku wysłałam kilkanaście kartek do znajomych i nawet połowa nie doszła do odbiorcy. Oczywiście mowa jest o poczcie w Wapienicy były skargi z tego tytulu a odpowiedź była żenująca PROSZE WYSYŁAĆ POLECONYM !!! i to jest odpowiedź w czasach kryzysu i tak wielkiego bezrobocia jestem za likwidacją poczty w Wapienicy ponieważ pracują tam nieodpowiedzialni ludzie lub analfabeci , którzy nie potrafią przeczytać adresu i wkładają korespondencje gdzie popadnie o ile już ją mają . Pozdrawiam ( głównie chodzi o korespondencje z za granicy, którą nawet potrafią otwierać)
Edward
nie wiem jak w Wapienicy ale wiem co się dzieje w Skoczowie ,na okienkach panie mają ciężko i nie jest ich za wiele za to na ekspedycji czyli po tzw. drugiej stronie sielanka ,zapraszam wszystkich chętnych na parking za poczta i poobserwowanie sobie okna po prawej stronie ,zobaczymy tam panie które notorycznie upajają się papierosami i plotkami a to dla tego że nie mają do czynienia z klientami mają totalny luz a pracy ledwie na trzy godziny kiedy odprawiają listonoszy .Proponuję wypieprzyć ich połowę i dać je na kasy, ale przepraszam pani Jola czyli miejscowa naczelniczka jest po ich stronie i twierdzi że mają tam straszny zajob a panie po zawodówce tam dalej pracują ot taka prawda o naszej poczcie !
wapieniczanin
MBB-zapraszam na poczte w wapienicy są cztery okienka w tym jedno czynne a z tyły panienki chodzą jak po wybiegu na pokazie mody więc o jakiej małej liczbie pracowników ty piszesz tam ich jest za dużo.Kiedyś miałem szczęście bo wpadła kontrola to wszystkie były otwarte i stał się cud-dziękuje,prosze,zapraszam ponownie ŻENADA
MBB
Zamiast wyładowywać swoją frustrację na paniach "z okienka", może lepiej chwilę pomyśleć: kolejki i bałagan na Poczcie to wina Centrali, która tnie etaty. Zbyt mała liczba pracowników często nie jest w stanie nadążyć z obsługą klientów i resztą papierkowej roboty wykonywanej w każdym Urzędzie. Żeby to zrozumieć, trzeba jednak posiadać rzadką, jak widać, umiejętność myślenia. Najlepiej wszystkich wysłać "na bezrobocie!!!", a następnie zatrudnić na kasie w marketach, żeby jaśnie pan mógł nimi bezkarnie pomiatać podczas niedzielnych zakupów :-(
mieszkaniec wapienicy
Potwierdzam, że poczta w Wapienicy to parodia! Listonosze nie przynoszą listów polceonych a czasem paczek, zostawiając w skrzynkach awizo (nawet gdy ktoś jest w domu) albo przychodzą i mówią, że za duża paczka i jej nie wezmą. Przyjeżdżając na pocztę z awizo, znowu muszę czekać jakieś 20minut w kolejce aby odebrać paczkę. Za co ja płacę??
bulwerdaniskerwinnnder
To wspaniale że wypowiadający się tutaj na temat innych są idealni pod każdym względem,jesteście uczciwi i pracowici i nigdy nie kłamiecie.Cynizm zwycięża jak widać.Pokory ludzie pokory.
Mieszkanka Wapienicy
Potwierdzam, że Poczta Polska to jedna wielka pomyłka. Nigdy nic nie potrafia zrobic na czas, nikomu sie nie spieszy i mają nas poprostu gdzieś. Ale wreszcie mamy jakąś alternatywę, jak choćby In-Post, który jeszcze mnie nie zawiódł.
odbiorca
cała {poczta polska }to porażka,nareszcie sa inne firmy-integer,mieszkam w jasienicy,rachunki za tel, zawsze przed czasem,bardzo miła listonoszka,fajna p. magda,pozdrawiam,życzę m
wesley
Przyznaje - Wapienica to koszmar - otwarte 1-2 okienka i nigdy listu poleconego nie potrafią odnaleźć - bajzel na kółkach. Polecam pocztę na Złotych Łanach - sympatyczne panie, które dają z siebie wszystko
Tadek
Popieram przedmówców. Poczta w Wapienicy jest szczytem złej organizacji. Za to wielkie plusy dla urzędu nr 2 na Legionów.
byłem i nie wróce
To ta pseudo poczta jeszcze istnieje???Wiecznie nie zadowolwny personel z żółwim tempem jeszcze bierze pensje???
Qmać
Popieram tam jest burdel nie do opisania panienki myślą że są pępkiem świata.ZWOLNIĆ I NA BEZROBOCIE!!!!!!!!
listonosz
W pierwszej kolejności zlikwidował bym poczte w wapienicy.Cztery okienka ale kiedy nie wejdziesz zawsze czynne jest tylko jedno i "ogonek" na 30min. czekania a na zapleczu panienki chodzą i noszą po jednej kopercie w ręce i przekładają z miejsca na miejsce.

Klauzula informacyjna ›