Do Sylwestra zostało jeszcze kilka dni. Tymczasem praktycznie codziennie można usłyszec dobiegające z różnych stron pojedyncze odgłosy odpalania fajerwerków. Policja ostrzega: takie przedsylwestrowe "próby" są zabronione.

Okres świąteczny i noworoczny jest tradycyjnie związany z używaniem różnego rodzaju fajerwerków. Uchwała Rady Miejskiej Bielska-Białej z 1995 roku wprowadziła zakaz używania materiałów pirotechnicznych w miejscach publicznych, a także zakaz handlu obwoźnego tymi materiałami oraz ich sprzedaży osobom, które nie ukończyły 18 roku życia. Zakaz używania materiałów pirotechnicznych w miejscach publicznych nie obowiązuje tyko w wyznaczonych dniach:
- w Wigilię Bożego Narodzenia i Święta Bożego Narodzenia,
- w dniach 31 grudnia i 1 stycznia,
- w Święta Wielkanocne,
- w Święto Niepodległości,
- w czasie obchodów Dni Bielska-Białej.

W dniach innych niż wymienione, a więce także w okresie między Świętami Bożego Narodzenia i zbliżającym się Sylwestrem, używanie materiałów pirotechnicznych może odbywać się jedynie na podstawie zgody prezydenta Bielska-Białej. Jak dowiedzieliśmy się w ratuszu, ostatnio nikomu zgody nie wydano.

Z zapisów uchwały wynika, że materiały pirotechniczne mogą być używane wyłącznie przez osoby, które ukończyły 18 lat oraz "z zachowaniem wszelkich wymogów bezpieczeństwa dla życia, zdrowia i mienia osób trzecich". Kto nie stosuje się do tych przepisów podlega karze grzywny. Natomiast sprzedawcy, który sprzeda petardy osobom poniżej 18 roku życia, grozi kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności. 

 - Nie odpalajmy petard w stanie nietrzeźwym oraz w miejscach i okolicznościach mogących narazić na niebezpieczeństwo inne osoby - prosi wszystkich bielszczan Elwira Jurasz, oficer prasowy KMP w Bielsku-Białej. - Podczas odpalania fajerwerków nieletni powinni być pod czujną opieką dorosłych.

Należy pamiętać, aby sprawdzić, czy petardy mają polski atest. Nie kupujmy petard niewiadomego pochodzenia, bez polskich oznaczeń i instrukcji obsługi. 
 
mad