Radni poparli prezydenta
Przy jednym głosie wstrzymującym się bielscy radni uchwalili dziś budżet miasta na rok 2011. Tym samym zezwolili prezydentowi na zaciągnięcie kolejnego kredytu. Teraz w wysokości ponad 80 mln zł.
Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej odbyło sie głosowanie nad uchwałą budżetową Bielska-Białej na rok 2011. "Za" było 24 radnych. Tylko Grażyna Staniszewska wstrzymała się od głosu. Jak poinformował przewodniczący rady Ryszard Batycki, projekt budżetu otrzymał pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach. Opinia o możliwości sfinansowania deficytu także była pozytywna.
- Budżet zapewnia bieżące funkcjonowanie miasta przy założeniu, że będą podejmowane działania ograniczające koszty realizacji zadań bieżących - powiedzial podczas sesji prezydent Jacek Krywult. - Budżet jest bardzo napięty, dlatego wiele ważnych zadań musieliśmy przesunąć na lata następne.
Według przyjętej uchwały, przyszłoroczne dochody naszego miasta wyniosą ponad 676 mln zł, a wydatki ponad 730 mln zł. Najwięcej pieniędzy zostanie przeznaczonych na:
- oświatę i wychowanie - 261,5 mln zł (35,8 proc.)
- transport i łączność - 140,1 mln zł (19,2 proc.)
- pomoc społeczną - 72,9 mzl zł (10 proc.)
- Pomimo trudności finansowych, jest to nadal projekt proinwestycyjny. Na realizację zadań inwestycyjnych zaplanowaliśmy 184, 8 mln, tj. 25,3 proc. wydatków ogółem - kontynuował prezydent i wyliczał, że najwięcej "pójdzie" na inwestycje drogowe i transport zbiorowy (89,5 mln zł), kulturę fizyczną i sport (31 mln zł) oraz oświatę (14 mln zł).
Najważniejszymi inwestycjami drogowymi, na które zarezerwowano środki w przyszłorocznym budżecie są: przebudowa ulic Żywieckiej (z udziałem środków unijnych), Bestwińskiej, Ks. Brzóski, Sobieskiego, Witosa i Kolistej oraz skrzyżowania ul. Spółdzielców i Stawowej, a także rozbudowa i modernizacja obiektów mostowych.
Wśród kosztowniejszych inwestycji w planie znalazło się także ukończenie budowy hali wielofunkcyjnej i kontynuowacja modernizacji Stadionu Miejskiego. Ok. 6 mln zł pochłonie budownictwo komunalne, a kolejne 1,5 mln zł kontynuacja rewitalizacji bielskiej starówki. Środki zarezerwowano również na budowę parkingów i przebudowę dróg osiedlowych.
- Ponieważ planowany budżet jest deficytowy, jego wykonanie nie będzie możliwe bez zewnętrznego udziału finansowego - tłumaczył zgromadzonym włodarz Bielska-Białej. Mówiąc wprost - bez zaciągania kredytów i korzystania ze środków UE plan finansowy miasta nie byłby realny.
Różnica między dochodami i wydatkami stanowi deficyt budżetu miasta w wysokości ponad 53 mln zł. Rozchody budżetu, czyli spłata kredytów i pożyczek, to kolejne 30 mln zł. Dlatego w projekcie przewidziano zaciągnięcie kredytu bankowego w wysokości 82 mln zł oraz pożyczki na kwotę prawie 2 mln zł.
Krywult podkreślił, że planowany kredyt jest niższy niż w latach poprzednich, ale nie można zaciągnąć więcej, gdyż obsługa długu obciąża miasto na przyszłe lata i w konsekwencji może zablokować inwestycje. - W ciągu roku będziemy prowadzić działania majace na celu zminimalizowanie planowanego kredytu. Tak, aby zadłużenie miasta było wciąż bezpieczne.
Dyskusja nad budżetem na 2011 rok była połączona z debatą nad projektem uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej Bielska-Białej na lata 2011-2032. Uchwała została przyjęta bez sprzeciwu. Radni Grzegorz Puda i Józef Łopatka wstrzymali się od głosu.
Podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej odbyło sie głosowanie nad uchwałą budżetową Bielska-Białej na rok 2011. "Za" było 24 radnych. Tylko Grażyna Staniszewska wstrzymała się od głosu. Jak poinformował przewodniczący rady Ryszard Batycki, projekt budżetu otrzymał pozytywną opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach. Opinia o możliwości sfinansowania deficytu także była pozytywna.
- Budżet zapewnia bieżące funkcjonowanie miasta przy założeniu, że będą podejmowane działania ograniczające koszty realizacji zadań bieżących - powiedzial podczas sesji prezydent Jacek Krywult. - Budżet jest bardzo napięty, dlatego wiele ważnych zadań musieliśmy przesunąć na lata następne.
Według przyjętej uchwały, przyszłoroczne dochody naszego miasta wyniosą ponad 676 mln zł, a wydatki ponad 730 mln zł. Najwięcej pieniędzy zostanie przeznaczonych na:
- oświatę i wychowanie - 261,5 mln zł (35,8 proc.)
- transport i łączność - 140,1 mln zł (19,2 proc.)
- pomoc społeczną - 72,9 mzl zł (10 proc.)
- Pomimo trudności finansowych, jest to nadal projekt proinwestycyjny. Na realizację zadań inwestycyjnych zaplanowaliśmy 184, 8 mln, tj. 25,3 proc. wydatków ogółem - kontynuował prezydent i wyliczał, że najwięcej "pójdzie" na inwestycje drogowe i transport zbiorowy (89,5 mln zł), kulturę fizyczną i sport (31 mln zł) oraz oświatę (14 mln zł).
Najważniejszymi inwestycjami drogowymi, na które zarezerwowano środki w przyszłorocznym budżecie są: przebudowa ulic Żywieckiej (z udziałem środków unijnych), Bestwińskiej, Ks. Brzóski, Sobieskiego, Witosa i Kolistej oraz skrzyżowania ul. Spółdzielców i Stawowej, a także rozbudowa i modernizacja obiektów mostowych.
Wśród kosztowniejszych inwestycji w planie znalazło się także ukończenie budowy hali wielofunkcyjnej i kontynuowacja modernizacji Stadionu Miejskiego. Ok. 6 mln zł pochłonie budownictwo komunalne, a kolejne 1,5 mln zł kontynuacja rewitalizacji bielskiej starówki. Środki zarezerwowano również na budowę parkingów i przebudowę dróg osiedlowych.
- Ponieważ planowany budżet jest deficytowy, jego wykonanie nie będzie możliwe bez zewnętrznego udziału finansowego - tłumaczył zgromadzonym włodarz Bielska-Białej. Mówiąc wprost - bez zaciągania kredytów i korzystania ze środków UE plan finansowy miasta nie byłby realny.
Różnica między dochodami i wydatkami stanowi deficyt budżetu miasta w wysokości ponad 53 mln zł. Rozchody budżetu, czyli spłata kredytów i pożyczek, to kolejne 30 mln zł. Dlatego w projekcie przewidziano zaciągnięcie kredytu bankowego w wysokości 82 mln zł oraz pożyczki na kwotę prawie 2 mln zł.
Krywult podkreślił, że planowany kredyt jest niższy niż w latach poprzednich, ale nie można zaciągnąć więcej, gdyż obsługa długu obciąża miasto na przyszłe lata i w konsekwencji może zablokować inwestycje. - W ciągu roku będziemy prowadzić działania majace na celu zminimalizowanie planowanego kredytu. Tak, aby zadłużenie miasta było wciąż bezpieczne.
Dyskusja nad budżetem na 2011 rok była połączona z debatą nad projektem uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej Bielska-Białej na lata 2011-2032. Uchwała została przyjęta bez sprzeciwu. Radni Grzegorz Puda i Józef Łopatka wstrzymali się od głosu.
mad
Artykuł wyświetlono 1460 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
ZIZ
> mad / Tym razem troszkę szczegółowiej o budżecie, no ale rodzynki pomija! Nie wstydźmy się: na stadion pójdzie 20 mln, na dokończenie hali 1,4 mln a na infrastrukturę sport.-rekreac. 9mln. Bidnie wygląda 1,5 mln na rewitalizację starówki przy np. 6 mln na adaptację dla Ratusza budynku po City (B. Handlowy). Proporcja wydatków na budownictwo komunalne 6 mln w porównaniu z pomocą społeczną 72,9 mln (a łącznie działy: 852+853+854 wydatek ponad 100mln) tez nieco poraża. Bo przy nich ochrona zdrowia (dział 851) to wydatek 18,2 mln. Na program profilaktyki problemów alkoholowych i przeciwdziałania narkomanii wydamy 4,2 mln ale za to w dziale turystyka figuruje kwota 630 tyś;. Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego pochłonie 22,4 mln ale( jak już wspomniałem) kontynuacja rewitalizacji starówki zadowoli się kwotą 1,5 mln. A ile kosztuje administracja publiczna? Dział 750 - kwota wydatków 52,28 mln. Cóż, wypada życzyć szczęśliwego nowego roku i wielkiego polowania na unijne dofinansowania w wielu kolejnych latach Grubej Kaśki z Brukseli bo się budżet (spie....) nie sklei!
100% BB
Podatek Janosikowy, bogate gminy płacą, na rzecz biedniejszych aby te mogły chociaż zabezpieczyć sobie przynajmniej wydatki bieżące.Takie gminy, które nie maja płyności finansowej zbyt niskie dochody, nie powinny istniec jako samodzielne miasta, wioski. Albo będą takie miejscowości łączone ze sobą albo przyłanczane do dużych miast jako dzielnice albo sołectwa. Nie widze sytuacji aby bogate miasta miały wspierać te samorządy, które nie maja pieniędzy nawet wydatki sztywne, a gdzie pieniądze na inwestycje?
DO REDAKCJI?
wiadomo które konkretnie inwestycje "spadły" z uchwalonego budżetu w porównaniu z obietnicami przedwyborczymi?
a niech to szlag trafi
Rodowicz za zaśpiewanie jakieś piosenki na sylwestra dostanie na ręke 250.000 zl , Górniak na rękę 200.000 zl ..... DODA też 200.000 zl . ...... inni wykonawcy dostana podobne kwoty.
ZIZ
Ustawowa kara za pracowitość: "w 2011 roku Bielsko-Biała jako miasto na prawach
powiatu będzie zobowiązane do dokonania wpłaty do budżetu państwa w wysokości prawie
8,7 mln zł naliczonej na podstawie art. 30 ustawy o dochodach jednostek samorządu
terytorialnego, tj. o około 1,5 mln zł więcej, w porównaniu do 2010 roku. Zgodnie z wyżej
wymienionym artykułem ustawy powiaty, których wskaźnik dochodów podatkowych
na jednego mieszkańca jest wyższy niż 110% wskaźnika ustalonego analogicznie
dla wszystkich powiatów dokonują wpłat do budżetu państwa. Jest to wydatek, który budzi
głęboki sprzeciw wszystkich miast w Polsce, wydatek który karze za dobre gospodarowanie.
W naszym mieście wzrósł on od 2005 roku (kiedy po raz pierwszy miasto było zobowiązane
do wpłaty) z kwoty 3,8 mln zł do 8,7 mln zł w 2011 roku"

Klauzula informacyjna ›