Czuł powołanie do gaszenia ognia. Bielska Prokuratura Rejonowa oskarżyła 18-letniego strażaka o podpalenie domku letniskowego, bacówki, szopy dla zwierząt, budynku mieszkalnego i innych obiektów. Oskarżony uczestniczył we wszystkich akcjach gaśniczych.

Podpalacz należał do Ochotniczej Straży Pożarnej. W okresie od września do października 2010 r. dokonał kilku podpaleń zabudowań, by następnie móc brać udział w akcji gaśniczej. W wyniku tego procederu spłonęły m.in. dwie ambony myśliwskie, bacówka, domek letniskowy, budynek gospodarczy oraz budynek mieszkalny i zabudowania gospodarcze. Straty wyceniono na łączną kwotę ponad 135 tys. zł.

Z opinii biegłych z zakresu pożarnictwa wynika, iż trzy pożary stanowiły zagrożenie dla mienia w wielkich rozmiarach, a dokładnie - dla kompleksu leśnego. Pozostałe prawo kwalifikuje jako zniszczenie mienia. Oskarżony przyznał się do większości zarzucanych mu czynów. 18-latkowi grozi kara pozbawienia wolności od roku do dziesięciu lat.

mad