Przedstawiciele Bielska-Białej uczyli się w Sztokholmie, jak wykorzystywać odpady miejskie jako źródło napędu autobusów. Czy w konsekwencji tej wizyty od nowego roku będziemy płacić za wjazd do centrum miasta?

Delegacja pracowników Urzędu Miejskiego, Zakładu Gospodarki Odpadami S.A. oraz AQUA S.A.. gościła z wizytą studyjną w Sztokholmie na zaproszenie władz tego miasta. Wizytę zorganizowano w ramach projektu "Kampania na Rzecz Zrównoważonego Transportu dla Miast" prowadzonego przez ConVoco razem z Urzędem Środowiska i Zdrowia Miasta Sztokholm. Oprócz przedstawicieli Bielska-Białej, do Szwecji przyjechała również delegacja z Gdyni. Celem wizyty było zapoznanie się z unikalnymi szwedzkimi rozwiązaniami dotyczącymi transportu miejskiego i wykorzystania w nim odpadów miejskich jako źródła energii do napędu autobusów.

Delegatom z Polski zaprezentowano ideę „zielonych pojazdów” w Sztokholmie. Przedstawiono im argumenty za wykorzystaniem biogazu i etanolu do zasilania pojazdów w transporcie publicznym. Uczestnicy wizyty mogli zapoznać się z oryginalnym rozwiązaniem polegającym na umieszczeniu oczyszczalni ścieków pod ziemią, a także odwiedzili zakład produkcji biogazu.

Przedstawiciele dwóch polskich miast dowiedzieli się, co zrobić, żeby ograniczyć ruch w centrum miast. System redukcji przeciążenia arterii drogowych polega w Sztokholmie na pobieraniu opłat wjazdowych do centrum, co znacząco obniża ruch pojazdów w godzinach szczytu. Rozwój i prawidłowe funkcjonowanie tego systemu uzależnione jest od sprawnie działającej komunikacji miejskiej. Jeden bilet może posłużyć do poruszania się autobusami, metrem, tramwajami, pociągami podmiejskimi, a nawet niektórymi promami na obszarze odpowiadającym wielkością województwu śląskiemu.

Dzięki takiemu przedsięwzięciu blisko 75 proc. mieszkańców Sztokholmu porusza się komunikacją miejską, pozostawiając samochody w garażu. Dlatego w centrum Sztokholmu, nawet w godzinach szczytu, nie ma korków. Powietrze jest czyste, gdyż wiele autobusów w ścisłym centrum miasta zasilanych jest biogazem lub etanolem.

Delegacja z Polski miała okazję obejrzeć bazę komunikacji miejskiej wraz z jego taborem na biogaz i etanol oraz stacją paliw. Z takich stacji korzystają również inni użytkownicy. Na przykład przedsiębiorstwa taksówkowe lub pojazdy oczyszczania miasta.

Bielsko-Biała jest miastem, w którym zaczyna się wykorzystywać biogaz, ale sposób i skala, w jakiej się to robi w Sztokholmie pokazuje, że dzieli nas wielka przepaść. W stolicy Szwecji biogaz produkuje się jako cenny surowiec sprzedawany z zyskiem, a u nas - jako odpad powstający przy innych procesach i wykorzystywany zwykle na własne potrzeby wytwórcy.

mad