Do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej odwieziono wczoraj kobietę z objawami zatrucia czadem. Strażacy radzą, co zrobić, aby nadchodzące święta były dla wszystkich zdrowe.

Interwencje bielskich strażaków związane z ulatniającym się czadem stały się w ostatnich tygodniach rutyną. Tylko wczoraj ratownicy byli wzywani dwukrotnie do pomiarów tlenku węgla. Śmiertelny gaz ulatniający się w budynku przy ul. Mickiewicza był przyczyną podtrucia kobiety, która została zabrana do szpitala. Strażacy zalecili kontrolę piecyka oraz przewodów wentylacyjnych.  

Straż pożarna apeluje o zwrócenie większej uwagi na zagrożenia pojawiające się w okresie grzewczym, a często spowodowane m.in. brakiem obowiązkowych konserwacji instalacji elektrycznych i grzewczych. W przeciwnym wypadku święta dla niektórych z nas mogą zakończyć tragicznie.

Strażacy przypominają o:
- niezaklejaniu kratek wentylacyjnych,
- konieczności sprawdzania przewodów kominowych: wentylacyjnych, spalinowych i dymowych,
- nieużywaniu wadliwych urządzeń grzewczych.

Ratownicy proszą też, aby wychodząc w święta z domu, nie zapominać o wyłączaniu z prądu lampek choinkowych.

mad