Siatkarze BBTS podejmowali na swoim parkiecie wyżej notowany Ślepsk Suwałki. Bielska publiczność oglądała pięciosetową bitwę, gdy losy zwycięstwa ważyły się niemal do ostatniej piłki.
 
Od początku premierowego seta gospodarze narzucili gościom swoje warunki gry. Bielszczanie na pierwsza przerwę techniczną schodzili z dwupunktowym prowadzeniem. Podopieczni trenera Przmysława Michalczyka konsekwentnie zwiększali zdobytą przewagę i nie oddali jej do końca seta. Ostatecznie BBTS wygrał partię otwarcia do 20. punktów.
 
W drugiej odsłonie dominowali przyjezdni. Początkowo ich przewaga oscylowała wokół 1-2 punktów. Po pierwszej przerwie technicznej, siatkarze z Suwałk podkręcili tempo i zwiększyli dystans do czterech „oczek”. Miejscowi próbowali dogonić rywala, ale punkt zdobyty przez Andrew Pinka zakończył drugiego seta, wygranego przez gości 25:22.
 
Trzecia część miała niezwykle zacięty przebieg. Gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero przy stanie 16:15 bielszczanom udało się odskoczyć rywalowi na pięć „oczek”. Zawodnicy Michalczyka nie zmarnowali pokaźnej przewagi, by ograć Ślepsk do 22. punktów.
 
W czwartej partii goście z Suwałk nie pozwolili bielszczanom na zbyt wiele. Zawodnicy Ślepska od pierwszych akcji dyktowali warunki i na pierwszą przerwę techniczną zeszli z trzypunktowym zapasem. W kolejnych fragmentach gry przewaga przyjezdnych rosła. Ostatecznie Ślepsk wygrał 25:16 i o losach tej potyczki zadecydował tie-break.
 
W decydującym starciu zwyciężyli goście (15:12) i to oni mogli cieszyć się z dwupunktowej zdobyczy. Bielszczanie dopisali do swojego konta tylko jedno „oczko”.
 
BBTS Bielsko-Biała- Ślepsk Suwałki 2:3 (25:20, 22:25, 25:22, 16:25, 12:15)
 
Wyjściowe szóstki:
BBTS: Kusaj, Gutkowski, Vlk, Warda, Lech, Szczygieł - Czuderna (libero).
 
Ślepsk: Krzysiek, Jurkojć, Gołębski, Rudzewicz, Skrzypkowski, Wójcik - Łuczka (libero).
 
pH