Roztopy na Podbeskidziu doprowadziły do niewielkich podtopień budynków i pól na Żywiecczyźnie. We wschodniej części regionu poziom w niektórych rzekach przekroczył stan ostrzegawczy. Żywieccy strażacy poinformowali, że otrzymują wezwania od mieszkańców niemal z każdej gminy powiatu. W gminie Łodygowice strażacy pompowali wodę z piwnic podtopionej szkoły. Rzecznik starostwa żywieckiego Stanisław Kucharczyk uspokaja jednak, że na razie nie ma zagrożenia powodziowego. "Woda w głównych rzekach - Sole i Koszarawie utrzymuje się około 15-20 cm poniżej stanów ostrzegawczych. Prognozy synoptyków są nie najgorsze. Deszcze, które od piątkowego wieczoru miały padać, prawdopodobnie nie będą tak obfite jak pierwotnie prognozowano".