Siatkarki BKS rozpoczną jutro rundę rewanżową grupowych rozgrywek Ligi Mistrzyń. W dalekim Azerbejdżanie podopieczne Grzegorza Wagnera zagrają z mistrzem tego kraju, Rabitą Baku.
 
Przed tygodniem naszpikowana gwiazdami ekipa z Baku miała zmieść z parkietu BKS, a tymczasem dziewczyny Wagnera sprawiły swoim kibicom miłą niespodziankę. W hali pod Szyndzielnią lepsze okazały się bialanki, które w stosunku 3:2 pokonały faworyzowane rywalki. Dzięki temu zwycięstwu mistrzynie Polski z pięcioma punktami na koncie zajmują aktualnie drugie miejsce w tabeli grupy E. Tyle samo punktów zgromadziła drużyna Scavolini Pesaro, która przed tygodniem gładko ograła na swoim parkiecie Dinamo Bukareszt (3:0). Liderem stawki jest nadal Rabita, która legitymuje się dorobkiem siedmiu „oczek”.
 
Taki stan rzeczy przybliża Polki do zajęcia trzeciego miejsca w grupie, które może dać im awans do kolejnej fazy rozgrywek. Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie Ligi Mistrzyń zespoły zostały podzielone na pięć czterozespołowych grup. Do drugiej rundy awansują po dwie czołowe drużyny oraz dwie z trzecich miejsc, mające najlepszy bilans.
 
Zabranie punktów jutrzejszym rywalkom nie będzie łatwym zadaniem, gdy weźmiemy pod uwagę ostatni - jakże prestiżowy - mecz ligowy z Muszynianką. Podopieczne Bogdana Serwińskiego rozgromiły drużynę z Bielska-Białej (3:0) i to jeszcze przed jej publicznością. Tak nagły spadek formy nie wróży nic dobrego przed starciem w Baku. 

W bieżącej edycji Ligi Mistrzyń Azerki rozegrały tylko jedno spotkanie na swoim obiekcie, w którym pokonały Scavolini Pesaro 3:1. Natalia Mammadova i jej koleżanki z zespołu z pewnością chciałyby się zrewanżować za porażkę pod Szyndzielnią. W tym pojedynku wiele będzie zależało od psychiki mistrzyń Polski. W bieżącym sezonie BKS pokazał już, że potrafi walczyć z najlepszymi jak równy z równym.
 
Jutrzejszy mecz Rabita-BKS rozpocznie się o godz.14. Bezpośrednią transmisję z tego widowiska przeprowadzi stacja Polsat Sport.
 
pH