Czarny czwartek w Bielsku-Białej
Książnica Beskidzka oraz Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach zamierzają wspólnie przypomnieć bielszczanom o czarnym czwartku w grudniu 1970 r. Na spotkaniu zostanie zaprezentowany najnowszy film Antoniego Krauze.
Obraz Krauzego „Czarny czwartek” jest widowiskową rekonstrukcją dramatycznych wydarzeń z 17 grudnia 1970 roku, gdy oddziały wojska i milicji otworzyły ogień do gdyńskich stoczniowców. Widz śledzi historię z punktu widzenia kaszubskiej rodziny Brunona Drywy (Michał Kowalski), zastrzelonego na przystanku SKM Gdynia Stocznia. W filmie możemy ujrzeć także znakomitych i uznanych aktorów - Krystynę Jandę i Wojciecha Pszoniaka.
Emisja tego dzieła odbędzie się w najbliższy czwartek o godz.17 w Książnicy Beskidzkiej przy ulicy Słowackiego. Projekcję filmu poprzedzi prelekcja Marka Łukasika z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach. Wstęp wolny.
Obraz Krauzego „Czarny czwartek” jest widowiskową rekonstrukcją dramatycznych wydarzeń z 17 grudnia 1970 roku, gdy oddziały wojska i milicji otworzyły ogień do gdyńskich stoczniowców. Widz śledzi historię z punktu widzenia kaszubskiej rodziny Brunona Drywy (Michał Kowalski), zastrzelonego na przystanku SKM Gdynia Stocznia. W filmie możemy ujrzeć także znakomitych i uznanych aktorów - Krystynę Jandę i Wojciecha Pszoniaka.
Emisja tego dzieła odbędzie się w najbliższy czwartek o godz.17 w Książnicy Beskidzkiej przy ulicy Słowackiego. Projekcję filmu poprzedzi prelekcja Marka Łukasika z Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach. Wstęp wolny.
pH
Artykuł wyświetlono 1382 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
zaba
Czy w filiach Książnicy Beskidzkiej zwiększono liczbę tytułów gazet i czasopism ?
niezarejestrowany -
Oj, to nie tak... Jesli się nie mylę, to będzie film o filmie, bo fabularny "Czarny czwartek" nie jest jeszcze gotowy. Ten dokument, który ma być pokazany w "KB", opowiada o tragedii grudniowej, posiłkując się zarówno zdjęciami dokumentalnymi, jak i scenami z przyszłego filmu. Podobno bardzo dobra rzecz...
zaba
Smutna i czarna karta historii naszego społeczeństwa, o której należy pamiętać.Przypomina męczeństwo naszego narodu i ostrzega,że i dzisiaj w dobie światowego kryzysu,który nie omija też naszego kraju protesty społeczeństwa mogą się różnie skończyć.Jeśli nie bezpośrednim użyciem siły to restrykcjami finansowymi w stosunku do niezadowolonych i głośno okazujących swoje niezadowolenie.

Klauzula informacyjna ›