Niektórych kierowców wsiadających za kółko „na podwójnym gazie” nie są w stanie przestraszyć nawet trudne warunki, które panują na naszych drogach. W miniony weekend bielscy policjanci zatrzymali czterech kierowców oraz rowerzystę. Wszyscy prowadzili po kielichu.
 
Na ulicy Cieszyńskiej w Jaworzu wpadł 46-letni kierowca ciężarowego stara. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że miał we krwi ponad promil alkoholu. Niewiele mniej, bo blisko 0,7 promila wykazało badanie 48-letniego kierowcy volkswagena. Policjanci zatrzymali go na ulicy Krakowskiej w Porąbce. Natomiast na ulicy Niepodległości w Czechowicach-Dziedzicach stróże prawa zatrzymali jadącego zygzakiem rowerzystę. Po przebadaniu alkomatem wyszło na jaw, że miał we krwi aż 1,5 promila alkoholu.
 
Weekendowego rekordzistę zatrzymano na ulicy Kwiatkowskiego w Bielsku-Białej. Badanie alkomatem wykazało, że 46-letni kierowca isuzu miał we krwi aż 3 promile alkoholu. Z kolei na ulicy Barkowskiej policjanci zatrzymali 25-latka, który kierował fordem escortem, mając we krwi 2,5 promila. Kiedy chcieli mu odebrać prawo jazdy, okazało się, że nie posiada tego dokumentu, gdyż sąd zatrzymał mu „prawko” za wcześniejszą jazdę na podwójnym gazie.
 
Policja apeluje do kierowców o zachowanie zdrowego rozsądku. Siadanie za kółkiem po kieliszku w obecnych warunkach atmosferycznych jest dowodem szczególnego braku odpowiedzialności.
 
rok