Jutro siatkarki BKS Aluprof rozegrają swój trzeci mecz w tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń. Ich przeciwniczkami w hali pod Szyndzielnią będzie lider grupy E, Rabita Baku.
 
Azerki są wprawdzie debiutantkami w tych elitarnych rozgrywkach, ale jak na razie to one dzielą i rządzą w grupie, w której znalazły się także podopieczne Grzegorza Wagnera. We wcześniejszych meczach ekipa z Baku pewnie pokonała na wyjeździe Dinamo Bukareszt 3:0, a przed własną publicznością - Scavolini Pesaro 3:1.
 
Dobra postawa Rabity nie dziwi, gdy spojrzy się na jej skład personalny. Liderką drużyny jest gwiazda reprezentacji Azerbejdżanu, atakująca Natalia Mammadova. Piłki rozdziela rozgrywająca o uznanej w Europie marce, Irina Zhukova. Małą kolonię w ekipie mistrza Azerbejdżanu założyły reprezentantki Serbii: Silvija Popović, Nataša Krsmanović oraz Mira Golubović. Inną gwiazdą dużego formatu jest łotewska atakująca, Olga Točko. Nie sposób pominąć też wicemistrzyni olimpijskiej, Amerykanki Kimberly Glass. Kibice BKS pamiętają tę zawodniczkę z minionego sezonu, gdy reprezentowała barwy Modranskiej Prostejov.
 
Jak zatem rywalizować z naszpikowaną gwiazdami ekipą trenera Dragutina Baltica? Z pewnością nie można się ich przestraszyć. BKS też ma wiele atutów po swojej stronie, jak choćby grę przed własną publicznością. Dziewczyny Wagnera prezentują nienajgorszą dyspozycję. W obu wcześniejszych meczach Ligi Mistrzyń zebrały punkty, choć w ostatnim pojedynku z Rumunkami można było liczyć na pełną pulę. Na krajowych parkietach mistrzynie Polski wyłącznie wygrywały. Tuż po pięciosetowej bitwie w Pesaro, nasze siatkarki pokonały Organikę Łódź w meczu o Superpuchar Polski, a na inaugurację Plus Ligi wygrały na wyjeździe z Wybrzeżem Rumia 3:1.
 
Czwartkowe widowisko w hali przy ulicy Karbowej zapowiada się niezwykle emocjonująco. Początek meczu - godz.18.
 
pH