Futsalowcy Rekordu pokonali na wyjeździe Gwiazdę Ruda Śląska. Tym meczem bielszczanie zakończyli pierwszą rundę rozgrywek na czwartej pozycji, lecz apetyty na początku sezonu były większe.
 
Bielszczanie już w 5. minucie objęli prowadzenie, gdy podanie Piotra Pawełka wykorzystał Dura. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie w pierwszej części gry. Drugą odsłonę Rekord znów rozpoczął od gola. W 25. minucie w roli głównej wystąpił Paweł Machura, który pokonał bramkarza rywali strzałem z rzutu wolnego. Radość podopiecznych Andrea Bucciola trwała ledwie kilkadziesiąt sekund. Kontaktową bramkę dla Gwiazdy zdobył Przemysław Kośmider.
 
Pięć minut później biało-zieloni odzyskali dwubramkowe prowadzenie za sprawą Dury, dla którego był to drugi gol w pojedynku z rudzianami. Miejscowi nie zamierzali jednak pogodzić się z porażką i w 35. minucie ponownie zmniejszyli dystans do Rekordu. Witolda Zająca pokonał wtedy Adam Jonczyk. Na szczęście dla zespołu z Cygańskiego Lasu znakomitą partię rozgrywał wczoraj Dura, który dwie minuty później ustalił wynik tej potyczki i „ustrzelił” tym samym hat-tricka.
 
Gwiazda Ruda Śląska - Rekord Bielsko-Biała 2:4 (0:1)
 
0:1 Dura (5 min.), 0:2 Machura (25 min., z rzutu wolnego), 1:2 Kośmider (26 min.), 1:3 Dura (31 min.), 2:3 Jonczyk (35 min.), 2:4 Dura (37 min.)
 
Rekord: Zając - Szymura, Łysoń, Budniak, Bubec; Machura. Pawełek, Dura, Polasek; Mentel.
 
Zwycięskim meczem z Gwiazdą Rekord zakończył pierwszą rundę rozgrywek na czwartej pozycji. W 11. spotkaniach bielszczanie zgromadzili 19. punktów. Liderem ekstraklasy futsalu jest obecnie Wisła Krakbet Kraków, która zgromadziła o siedem „oczek” więcej niż zespół Bucciola.
 
pH