Zabrakło zimnej krwi
Siatkarze BBTS przegrali wczoraj na swoim parkiecie z AZS Nysa. Mecz był wyrównany, a o rozstrzygnięciu musiał zadecydować tie-break.
Pierwszą partię podopieczni Przemysława Michalczyka wygrali do 20. punktów. W kolejnych dwóch odsłonach bielszczanie musieli uznać wyższość rywali, choć w obu setach mogli pokusić się o zwycięstwo. W czwartej części gry BBTS znów był lepszy od rywali (25:20) i o tym kto zdobędzie w tym pojedynku dwa punkty rozstrzygnął tie-break. W decydującym starciu lepsi okazali się goście z Nysy, którzy ostatecznie wygrali ten mecz 3:2.
BBTS - AZS Stal Nysa 2-3 (25-20,26-28,22-25,25-20,12-15)
BBTS: Kusaj, Dekker, Vlk, Szczygieł, Warda, Lech oraz Szymczak (L), Leszczawski.
W jedenastu dotychczas rozegranych meczach siatkarze znad Białej zgromadzili 22 punkty, które pozwalają im zajmować czwartą pozycję w pierwszoligowej stawce. Liderem jest Ślepsk Suwałki, który ma na koncie o dwa „oczka” więcej niż bielszczanie. Za tydzień siatkarze BBTS pojadą do Międzyrzecza, gdzie przyjdzie im zmierzyć się z miejscowym Orłem.
pH
Artykuł wyświetlono 1115 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
gość
Panowie cały tydzień trenujcie serwowanie /może oprócz Vlka/.Panie Kusaj mniej teatru .Emocje były ale szkoda punktów.

Klauzula informacyjna ›