Obfite opady przypomniały o innym zimowym problemie, jakim jest śnieg zalegający na dachach. Strażacy apelują o czujność, zwłaszcza do właścicieli hipermarketów i dużych hal.

 - Śnieg na dachu, to zimą zjawisko tak powszechne, że praktycznie nie zwracamy na nie uwagi. Tymczasem jest groźnym obciążeniem dla konstrukcji nośnej budynku - ostrzega Patrycja Pokrzywa z KM PSP w Bielsku-Białej.

Jeden metr sześcienny puchu śniegowego waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg. Dlatego śnieg zalegający na dachach może stać się przyczyną tragedii. Zwłaszcza, gdy leży na płaskich dachach, na dachach dużych centrów handlowych lub innych hal.

Właściciele, zarządcy i administratorzy budynków  są zobowiązani (art. 91a ustawy Prawo budowlane) do usuwania śniegu i lodu z dachów. Jeśli tego nie dopilnują, mogą spodziewać się mandatu lub nawet zamknięcia obiektu. Niewłaściwe utrzymywanie i użytkowanie obiektu budowlanego zagrożone jest grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

 - Niebezpieczne dla zdrowia i życia są także lodowe sople i nawisy śniegowe. Trzeba je bezwzględnie usuwać na bieżąco - przypomina Pokrzywa.

Nieznajomość tych przepisów lub po prostu zwykłe ludzkie zaniedbania doprowadziły zimą 2006 r. do zarwania się dachu hali w Katowicach w trakcie trwającej wystawy. W wyniku katastrofy zginęło 65 osób, a ponad 170 zostało rannych.

mad