Sędziwy budynek stojący w centrum Wapienicy wymaga solidnego remontu. Stanisław Ryszka, od lat wybierany przez wapieniczan do Rady Miejskiej Bielska-Białej, walczy o to, aby jeszcze w tym roku miasto odnowiło leciwy budynek. Usłyszał, że ten remont musi poczekać.

Chodzi o budynek, który stoi przy zbiegu ulic Cieszyńskiej, Jaworzańskiej i Międzyrzeckiej. Pamięta on jeszcze przedwojenne czasy, a kiedyś był reprezentacyjnym obiektem Wapienicy - w przeszłości samodzielnej gminy, dziś dzielnicy Bielska-Białej. Zdaniem Stanisława Ryszki, którego od lat mieszkańcy Wapienicy obdarzają dużym zaufaniem i wybierają do bielskiej Rady Miejskiej, ten budynek - należący do Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej - także dziś powinien być wizytówką tej dzielnicy Bielska-Białej. Powinien, ale nie jest, bo jego stan daleki jest od ideału.

- Odpadające tynki nie tylko fatalnie wyglądają, ale są wręcz niebezpieczne dla ludzi - mówi Stanisław Ryszka podkreślając, że na parterze mieści się filia Miejskiego Domu Kultury, a wyżej są mieszkania. Bielski radny dodaje z sarkazmem, że zadaniem placówki kulturalnej mieszczącej się w tym budynku jest wychowanie estetyczne młodego pokolenia, a tymczasem mieści się ona w czymś, co jest w tak fatalnym stanie, iż stanowi zaprzeczenie estetyki.

Stanisław Ryszka spał dotąd spokojnie, gdyż miał informację, że w tym roku ZGM przeprowadzi remont budynku w centrum Wapienicy. Kiedy jednak nadszedł czerwiec, a dom nadal straszył odpadającym tynkiem, zapytał w ZGM-ie, co planują w tej sprawie. Dowiedział się, że pod koniec roku panował w tej miejskiej jednostce spory chaos i zapomniano umieścić wapienicki budynek w planie inwestycyjnym na rok 2009.

W efekcie nie ma na ten cel środków i remontu w tym roku nie będzie. Chodzi bowiem o niebagatelną kwotę 453 tysięcy złotych, a takich pieniędzy od ręki znaleźć nie sposób. Wówczas Stanisław Ryszka zapronował, aby przeznaczyć na ten cel 300 tysięcy złotych z innej miejskiej inwestycji, która nie będzie w tym roku realizowana, dołożyć z funduszy ZGM-u 153 tysiące i remont jednak zrobić.

- To zadanie i tak musi być wykonane. Więc im szybciej je zrobimy, tym lepiej - argumentuje radny z Wapienicy.

Prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta tym jednak nie przekonał. Szef bielskiego ratusza uściśla, że w tym przypadku chodzi nie tylko o remont elewacji, ale także o wymianę okien oraz ocieplenie budynku, a koszt tej inwestycji to 490 tysięcy złotych. Takich pieniędzy nie ma w budżecie i w tym roku ten remont nie będzie realizowany.

Szef ratusza podkreśla jednocześnie, że gmina systematycznie remontuje swoje domy kultury, ale placówki w Wapienicy w tegorocznym planie nie przewidziano. Pieniądze na ten remont będą w przyszłorocznym budżecie. (hos)