Po pięciosetowej bitwie, siatkarki BKS Aluprof pokonały Dinamo Bukareszt. Podopieczne Grzegorza Wagnera mogły w tym meczu pokusić się o komplet punktów, ale zaprzepaściły trzy piłki setowe w trzeciej odsłonie gry.
 
Mecz rozpoczął się dosyć niespodziewanie od energicznych ataków Dinama. Rumunki dosyć szybko wypracowały sobie pięciopunktową przewagę (10:5). Mistrzyniom Polski brakowało armat w postaci ataków kontuzjowanej Anny Werblińskiej.

Przy stanie 18:11 dla drużyny przyjezdnej trener Wagner poprosił o czas i od tego momentu w bialskim zespole coś drgnęło. Rywalki nie radziły sobie z zagrywką Natalii Bamber, a blok ekipy z Bukaresztu skutecznie obijała Joanna Frąckowiak. W rezultacie lepszego okresu gry BKS doprowadził do remisu 22:22. W końcowej fazie premierowej partii więcej zimnej krwi zachowały Rumunki, które po ataku Iriny Radu wygrały 26:24.
 
W drugiej odsłonie przez długi czas toczyła się walka punkt za punkt. Miejscowym siatkarkom dopiero przed drugą przerwą techniczną udało się odskoczyć rywalkom na trzy „oczka”. Był to przełomowy moment tej partii. Dziewczyny Wagnera podkręciły tempo w końcówce, by ostatecznie wygrać w drugim secie do 19. punktów i wyrównać stan rywalizacji.
 
Trzecia partia tego spotkania była niezwykle dramatyczna. Po asie serwisowym Iwony Waligóry, bialanki schodziły na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktowym zapasem. Następnie na prowadzenie wychodziła raz jedna, raz druga drużyna. Końcówka seta była jakby zapożyczona z horroru Hitchcocka. Zawodniczki BKS zmarnowały trzy piłki setowe, a później pięć razy tej samej sztuki dokonały podopieczne Atanasa Petrova. W emocjonującej końcówce znów mocniejsze nerwy miały Rumunki, które po 37-minutowej batalii zwyciężyły 36:34.
 
Czwarta część dzisiejszego pojedynku nie była już tak atrakcyjna dla widzów. Gospodynie miały świadomość, że straciły w tym spotkaniu jeden punkt i nie chciały, aby uciekły im kolejne. Dlatego wzięły się ostro do pracy i zdominowały przebieg seta. Po dobrej grze, bialanki ograły Dinamo do 16. punktów i wyrównały stan rywalizacji w setach na 2:2.
 
Pierwszy punkt tie-breaka zdobyły zawodniczki z Bukaresztu. Atak miejscowych blokiem powstrzymała Słowaczka Lucia Hatinova. To jednak BKS po skutecznym ataku Frąckowiak zmieniał strony boiska, prowadząc 8:5. Po tej technicznej roszadzie, bialanki pozwoliły zdobyć przeciwniczkom zaledwie dwa punkty! Dwa ostatnie „oczka” tego spotkania skutecznymi atakami zdobyła Bamber i publiczność w hali przy ulicy Karbowej mogła wznieść ręce w geście tryumfu.
 
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Dinamo Romprest Bukareszt 3:2 (24:26, 25:19, 34:36, 25:16, 15:7)
 
BKS:Karolina Ciaszkiewicz, Gabriela Wojtowicz, Joanna Frąckowiak, Berenika Okuniewska, Katarzyna Skorupa, Natalia Bamber, Agata Sawicka (libero) oraz Iwona Waligóra, Anna Kaczmar, Magdalena Matusiak, Jolanta Studzienna.
 
Dinamo:Lucia Hatinova, Ana Maria Hincu, Alida Marcovici, Daniela Minca, Jovana Vesovic, Radostina Chitigoi, Rie Kato (libero) oraz Irina Radu, Anca Lica, Diana Carbuneanu.
 
pH