Bielska policja zatrzymała sześć osób pod zarzutem handlu lub posiadania środków odurzających. Wśród nich jest diler, którego ujęto na tzw.gorącym uczynku.

Policjanci z referatu antynarkotykowego KMP w Bielsku-Białej zatrzymali kompletnie zaskoczonego dilera chwilę po tym, jak sprzedał marihuanę 26-letniemu bielszczaninowi. W mieszkaniu dilera przy ul. Piastowskiej odnaleziono 24 porcje marihuany, wagę, specjalne kruszarki oraz blisko tysiąc złotych pochodzący z handlu narkotykami.

Pozostali mężczyźni zostali zatrzymani na bielskich ulicach za posiadanie narkotyków. Na Chopina "wpadł" 27-latek, który na widok patrolu zaczął się nerwowo zachowywać. W czasie kontroli, w kieszeniach zatrzymanego policjanci odnaleźli 13 porcji amfetaminy. 18-latek zatrzymany na ul. Mostowej miał przy sobie 5 g marihuany. Z kolei na ul. Grażyńskiego funkcjonariusze zatrzymali do kontroli drogowej forda focusa, którym podróżowali dwaj 19-latkowie. Podczas ich przeszukania policjanci odnaleźli marihuanę.

W nieco odmiennych okolicznościach zatrzymano 20-latka, który posiadał dziesięć porcji marihuany i tyle samo porcji amfetaminy. Funkcjonariusze policji ujęli go w jednym z mieszkań przy ul. Sterniczej w czasie interwencji, która dotyczyła zakłócania ciszy nocnej.

Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej przedstawili już zatrzymanym zarzuty posiadania środków odurzających. Za handel narkotykami 32-latek może trafić do więzienia nawet na dziesięć lat. Pozostałym zatrzymanym za posiadanie środków odurzających grożą trzy lata pozbawienia wolności.

mad