Siedem kolizji na bielskich drogach
W Bielsku-Białej doszło dzisiaj do siedmiu kolizji. Policja prosi o ostrożność i informuje, że wszystkie drogi w mieście są przejezdne.
Z informacji przekazanych nam przez rzeczniczkę bielskiej policji Elwirę Jurasz wynika, że obecnie wszystkie bielskie drogi są przejezdne. - Rano był problem na trasie z Buczkowic do Bystrej, ale teraz nie odbieramy zgłoszeń o większych utrudnieniach.
Dziś od godz.6 rano bielscy policjanci zanotowali siedem kolizji. Rzeczniczka bielskiej komendy pokreśla, że jak na obecny warunki jazdy wraunki, to na szczęście niewiele. Jeśli pada śnieg, to trzeba się spodziewać, że na drogach będzie ślisko. Dlatego podkom. Jurasz prosi kierowców: NOGA Z GAZU.
O tej żelaznej zasadzie - do której należy się stosować, kiedy na drogach pojawia się śnieg lub łapie przymrozek - zapomniał pewien kierowca Cinqucento. W wyniku niedostosowania prędkości do warunków drogowych utracił panowanie nad pojazdem, jego samochód zjechał z drogi i dachował. Do zdarzenia doszło w sobotę ok. godz.21.30 na ul. Regera w Bielsku-Białej.
Gdy na miejsce przyjechali strażacy, zastali fiata leżącego na dachu. Ratownicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i pomogli wydostać się z pojazdu 50-letniemu mężczyźnie oraz opatrzyli mu powierzchowne rany. Strażacy udzielili wsparcia psychologicznego 50-letniej kobiecie i 12-letniemu chłopcu, ktorzy także brali udział w zdarzeniu. Wszystkie osoby poszkodowane zostały zabrane przez pogotowie ratunkowe na obserwację do szpitala.
Sytuację na bielskich drogach obserwuje także nasz fotoreporter: "Ciągle pada"
mad
Z informacji przekazanych nam przez rzeczniczkę bielskiej policji Elwirę Jurasz wynika, że obecnie wszystkie bielskie drogi są przejezdne. - Rano był problem na trasie z Buczkowic do Bystrej, ale teraz nie odbieramy zgłoszeń o większych utrudnieniach.
Dziś od godz.6 rano bielscy policjanci zanotowali siedem kolizji. Rzeczniczka bielskiej komendy pokreśla, że jak na obecny warunki jazdy wraunki, to na szczęście niewiele. Jeśli pada śnieg, to trzeba się spodziewać, że na drogach będzie ślisko. Dlatego podkom. Jurasz prosi kierowców: NOGA Z GAZU.
O tej żelaznej zasadzie - do której należy się stosować, kiedy na drogach pojawia się śnieg lub łapie przymrozek - zapomniał pewien kierowca Cinqucento. W wyniku niedostosowania prędkości do warunków drogowych utracił panowanie nad pojazdem, jego samochód zjechał z drogi i dachował. Do zdarzenia doszło w sobotę ok. godz.21.30 na ul. Regera w Bielsku-Białej.
Gdy na miejsce przyjechali strażacy, zastali fiata leżącego na dachu. Ratownicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i pomogli wydostać się z pojazdu 50-letniemu mężczyźnie oraz opatrzyli mu powierzchowne rany. Strażacy udzielili wsparcia psychologicznego 50-letniej kobiecie i 12-letniemu chłopcu, ktorzy także brali udział w zdarzeniu. Wszystkie osoby poszkodowane zostały zabrane przez pogotowie ratunkowe na obserwację do szpitala.
Sytuację na bielskich drogach obserwuje także nasz fotoreporter: "Ciągle pada"
mad
Artykuł wyświetlono 2377 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
2889
A JAKIEGO WSPARCIA PSYCHOLOGICZNEGO MOGĄ UDZIELIĆ STRAŻACY? BZDURY WYPISUJECIE.
kilibuli
Dobra już nie narzekajcie zima musi byc mrożna i snieżna , za miesiąc przygotownia do sylwestra , a potem nowy rok i aby do wiosny
Luska
OSKANG...masz racje...nowa droga...swiatla pala sie strasznie dlugo...tworza sie straszne korki...wjazd pod gorke utrudnia jazde....brak swiatla-zielonej strzalki nakazujacej skret w prawo....piekna zabudowa ale chyba nie do konca przemyslana...z synchronizacja swiatel.....
paticzku na szmaticzku
Służby drogowe sa starannie przygotowane , sprzet na zime przygotowany , piasku i innego dziadostwa do posypania nie zabraknie , dawniej za komuny pamiętacie sypali szlaką , ale byl syf wszędzie .
OSKANG
Dzisiaj rano,jak jechałem do pracy,ulicą czerwoną,to tir nie mógł wyjechać pod górkę.A ja za nim i jak on stanął,to ja tez,ani wyminąć bo biedak zjeżdża nic ,tylko wsteczny i rozpęd pod górkę:) Masakra,a mówią że drogi czarne:)hehe
Karol
Pewnie będa fajne kolejki u wulkanizatorów. hehehehe bo to dziwne że 29 listopada spadł śnieg :)
jhv
Masz racje bo okazuje się że Pogotowie Ratunkowe nic nie robi tylko odwozi poszkodowanych "zabezpieczonych" przez strażaków jak taksówka.
zrm
Strażacy?! Tylko Strażacy?! Czy aby na pewno? Pogotowie Ratunkowe dotarło na miejsce zdarzenia jednocześnie ze Strażą Pożarną. Strażacy zawsze chwalą się: "podaliśmy tlen i zapewniliśmy wsparcie psychologiczne" (nie psychiczne :-) Redaktorze, warto w takich sytuacjach zadzwonić także do Pogotowia Ratunkowego, a nie posiłkować się tylko komunikatem PSP. Większość mediów postępuje tak, jak ten portal ale nie trzeba przecież powielać złych nawyków. To taka rada :-) Pozdrawiam dzielnych Strażaków!

Klauzula informacyjna ›