W czasie dyskoteki w szkole podstawowej skradziono pięć telefonów komórkowych i odtwarzacz MP4. Policja wszczęła dochodzenie. Okazało się, że złodziejem jest... dziesięciolatek.

Wczoraj w jednej ze szkół podstawowych powiatu bielskiego trwała dyskoteka. Podczas gdy dzieci bawiły się w najlepsze, jeden z ich rówieśników wpadł na szatański plan. Po cichu, przez nikogo nie zauważony przedostał się do szatni i przeszukał kurtki uczniów. Skradł aż pięć telefonów komórkowych i odtwarzacz MP4. Nauczyciele natychmiast zaalarmowali stróżów prawa o kradzieży.

Policjanci nie mieli większych problemów z ustaleniem złodzieja, który jako jeden z pierwszych opuścił szkolną zabawę. Dziesięciolatek przyznał się do kradzieży i wskazał miejsce, gdzie ukrył łupy. Policjanci odnaleźli skradzione telefony i odtwarzacz w opuszczonym budynku, niedaleko miejsca zamieszkania nieletniego. O jego dalszym losie rozstrzygnie wkrótce sąd rodzinny.

mad