Wczorajsza pogoda przypomniała nam, że jesień ma się ku końcowi. Padający od popołudnia śnieg zmusił do działania drogowców, którzy zapewniają, że są przygotowani na nadchodzącą zimę.

 - Wczoraj było bardzo spokojnie. Taka pogoda nie jest dla nas zaskoczeniem - mówi Marek Zborowski, wicedyrektor bielskiej spółki Sita ZOM. Wieczorem na ulice miasta wyjechało ok. 10 samochodów, a w nocy kolejnych kilka. Zborowski zapewnia, że SITA jest dobrze przygotowana do zimy. W magazynach leży 3 tys. ton soli i 300 ton grysu.

O dobrym przygotowaniu do zimowego utrzymania miasta zapewnia także naczelnik wydziału gospodarki miejskiej UM w Bielsku-Białej, Adam Grzywacz. Pytany o kwotę, jaką przeznaczono na ten cel odpowiada, że pieniędzy na pewno nie zabraknie. Jeśli będzie trzeba, to miasto dołoży do puli, która została wstępnie ustalona. Zima kosztuje nas przeciętnie 4,5-7 mln zł.

Urszula Perłowska z bielskiej stacji meteorologicznej poinformowała nas, że kolejnych większych opadów śniegu możemy spodziewać się z piątku na sobotę. Przyrost pokrywy śnieżnej może wynieść 7 cm, a w górach 10-15 cm. Temperatura w najbliższych trzech dniach wahać się będzie od -5 st. C w nocy do 2 st. w ciągu dnia. Dzisiaj padać nie powinno.

mad