Kieszonkowcy w natarciu
W ostatnich dniach w Bielsku-Białej doszło do licznych kradzieży kieszonkowych. Policja ostrzega, że niefrasobliwość potencjalnych ofiar ułatwia złodziejom pracę.
Sprawcy grasują wszędzie tam, gdzie panuje tłok: w lokalach, sklepach, autobusach, centrach handlowych, na dworcach i targowiskach. Np. w klubie rozrywkowym przy ul. Mostowej złodziej okradł bawiącego się tam Francuza. Z kurtki cudzoziemca zginął telefon komórkowy o wartości 1600 zł. Rabuś wykorzystał też nieuwagę jednej z klientek lokalu przy ul. Stojałowskiego. Jego łupem padł portfel z dokumentami i telefon o wartości 500 zł.
Natomiast z hurtowni przy ul. Katowickiej zginął portfel z kompletem dokumentów, kartą bankomatową oraz pieniędzmi w kwocie 300 zł. Wartościowe przedmioty giną także z otwartych pojazdów. Wczoraj z dostawczego mercedesa złodziej skradł portfel z dokumentami.
- Należy pamiętać, że uwagę złodziei zwracają przede wszystkim osoby dobrze ubrane, mające na sobie widoczną biżuterię, sprawiające wrażenie ludzi zamożnych. Miasto, tłok, wycieczka, to raj dla kieszonkowców - nie ułatwiaj im działań! - prosi Elwira Jurasz, rzeczniczka KM Policji w Bielsku-Białej.
Policja ostrzega, że kieszonkowcy pracują zazwyczaj w grupie. Wykorzystują zamieszanie i tłok, a często sami go tworzą, aby ułatwić sobie działanie. Szczególną aktywność wykazują w zatłoczonych autobusach, głównie przy wsiadaniu i wysiadaniu. Ulubionym miejscem ich "pracy" są również przystanki, dworce autobusowe i kolejowe. Dokonują kradzieży w kolejkach do kas, na peronach, gdy ręce ofiary zajęte są bagażem.
mad
Sprawcy grasują wszędzie tam, gdzie panuje tłok: w lokalach, sklepach, autobusach, centrach handlowych, na dworcach i targowiskach. Np. w klubie rozrywkowym przy ul. Mostowej złodziej okradł bawiącego się tam Francuza. Z kurtki cudzoziemca zginął telefon komórkowy o wartości 1600 zł. Rabuś wykorzystał też nieuwagę jednej z klientek lokalu przy ul. Stojałowskiego. Jego łupem padł portfel z dokumentami i telefon o wartości 500 zł.
Natomiast z hurtowni przy ul. Katowickiej zginął portfel z kompletem dokumentów, kartą bankomatową oraz pieniędzmi w kwocie 300 zł. Wartościowe przedmioty giną także z otwartych pojazdów. Wczoraj z dostawczego mercedesa złodziej skradł portfel z dokumentami.
- Należy pamiętać, że uwagę złodziei zwracają przede wszystkim osoby dobrze ubrane, mające na sobie widoczną biżuterię, sprawiające wrażenie ludzi zamożnych. Miasto, tłok, wycieczka, to raj dla kieszonkowców - nie ułatwiaj im działań! - prosi Elwira Jurasz, rzeczniczka KM Policji w Bielsku-Białej.
Policja ostrzega, że kieszonkowcy pracują zazwyczaj w grupie. Wykorzystują zamieszanie i tłok, a często sami go tworzą, aby ułatwić sobie działanie. Szczególną aktywność wykazują w zatłoczonych autobusach, głównie przy wsiadaniu i wysiadaniu. Ulubionym miejscem ich "pracy" są również przystanki, dworce autobusowe i kolejowe. Dokonują kradzieży w kolejkach do kas, na peronach, gdy ręce ofiary zajęte są bagażem.
mad
Artykuł wyświetlono 1234 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›