Bielscy strażacy pojechali wczoraj do domu dla bezdomnych, żeby ugasić pożar. Tymczasem znaleźli zwłoki mężczyzny, który rozstał się z życiem przez powieszenie.

Wczoraj przed południem strażacy z PSP oraz Wojskowej Straży Pożarnej otrzymali zgłoszenie o zadymieniu w domu dla bezdomnych przy ul. Stefanki w Bielsku-Białej. Po przeprowadzeniu rozpoznania na miejscu zdarzenia ustalono, że dym pochodzi z pokoju nr 30. Do środka weszli strażacy w aparatach ochrony dróg oddechowych. Okazało się, że w pokoju tlą się śmieci.

Po ugaszeniu pożaru, przystąpiono do oddymiania oraz przeszukania pomieszczenia. Za kotarą przy oknie znaleziono zwłoki 50-letniego mężczyzny - lokatora pokoju nr 30. Obecny na miejscu lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon przez powieszenie. Na miejsce zdarzenia wezwano grupę dochodzeniowo-śledczą policji.

mad