Kryzys w bielskim MZK został zażegnany. Pracownicy dostali podwyżki, a kierowcy będą czuwać nad planowaniem rozkładów jazdy. Tak, aby znalazły się w nich przerwy na posiłki.

Szef „Solidarności” w bielskim MZK Jarosław Biegun poinformował nas, że wszystkie postulaty - w wersji minumum - zostały przyjęte przez dyrekcję MZK. Kierowcy dostaną średnio po 140 zł podwyżki, a pozostali pracownicy - po ok. 120 zł. Powstanie zespół złożony z kierowców, który będzie czuwał nad tym, aby układanie kursówek było zgodnie z przepisami. Kierowcy muszą mieć czas na posiłek czy załatwienie potrzeb fizjologicznych.

Zapytaliśmy Bieguna, czy oznacza to zmiany w kursowaniu autobusów, ich mniejszą częstotliwość lub  większe spóźnienia. Szef Solidarności oświadczył, że jeśli pojawią się zmiany w kursowaniu, to tylko kosmetyczne. Dodał, że dzięki przerwom autobusy będę jeździły jeszcze punktualniej, gdyż nie będzie przerw "ponadprogramowych", które dotychczas kierowcy robili wbrew rozkładowi.

mad