Koniec kryzysu w MZK
Kryzys w bielskim MZK został zażegnany. Pracownicy dostali podwyżki, a kierowcy będą czuwać nad planowaniem rozkładów jazdy. Tak, aby znalazły się w nich przerwy na posiłki.
Szef „Solidarności” w bielskim MZK Jarosław Biegun poinformował nas, że wszystkie postulaty - w wersji minumum - zostały przyjęte przez dyrekcję MZK. Kierowcy dostaną średnio po 140 zł podwyżki, a pozostali pracownicy - po ok. 120 zł. Powstanie zespół złożony z kierowców, który będzie czuwał nad tym, aby układanie kursówek było zgodnie z przepisami. Kierowcy muszą mieć czas na posiłek czy załatwienie potrzeb fizjologicznych.
Zapytaliśmy Bieguna, czy oznacza to zmiany w kursowaniu autobusów, ich mniejszą częstotliwość lub większe spóźnienia. Szef Solidarności oświadczył, że jeśli pojawią się zmiany w kursowaniu, to tylko kosmetyczne. Dodał, że dzięki przerwom autobusy będę jeździły jeszcze punktualniej, gdyż nie będzie przerw "ponadprogramowych", które dotychczas kierowcy robili wbrew rozkładowi.
mad
Szef „Solidarności” w bielskim MZK Jarosław Biegun poinformował nas, że wszystkie postulaty - w wersji minumum - zostały przyjęte przez dyrekcję MZK. Kierowcy dostaną średnio po 140 zł podwyżki, a pozostali pracownicy - po ok. 120 zł. Powstanie zespół złożony z kierowców, który będzie czuwał nad tym, aby układanie kursówek było zgodnie z przepisami. Kierowcy muszą mieć czas na posiłek czy załatwienie potrzeb fizjologicznych.
Zapytaliśmy Bieguna, czy oznacza to zmiany w kursowaniu autobusów, ich mniejszą częstotliwość lub większe spóźnienia. Szef Solidarności oświadczył, że jeśli pojawią się zmiany w kursowaniu, to tylko kosmetyczne. Dodał, że dzięki przerwom autobusy będę jeździły jeszcze punktualniej, gdyż nie będzie przerw "ponadprogramowych", które dotychczas kierowcy robili wbrew rozkładowi.
mad
Artykuł wyświetlono 1896 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 9
niezarejestrowany -
CZESTO jezdze autobusami i szczerze wspolczuje kierowcom ,latem potworny upal ,czesto brak klimatyzacji, zima ślisko ogromna odpowiedzialnośc za życie człowieka , ogromne korki ,remonty dróg, brak toalet ,czasem nawet brak przerwy a obojętnie czyja wina zawsze winny jest kierowca ,prosze codziennie posiedziec tyle godzin za kierownica a zobaczymy w jakim stanie bedzie kregosłup,lekarz każe zmienic prace tylko ciekawe na jaką w pewnym okresie jak sie ma50 lat to nikt czlowieka nie przyjmnie, zarobki nie sa najgorsze ale za ta prace to smieszne bo to nie praca z maszyna tylko wozi sie ludzi i moment ,czy zwykly pech a mozna znalezc sie w kryminale
M.Z.K
Panowie nie jest tak jak myślicie ! to nie ich wina że jak są korki to chyba nie wina ich którzy jeżdżą tylko dróg dobrze a gdzie ty widzisz chamstwo ? ? że poprosi Cię o bilet? Szacunek proszę dobrze!
świadomy
Kierowcy w MZK to jedna wielka mafia. Brak kultury osobistej, brak kultury jazdy. Jeździ taki za kółkiem i myśli że jest Panem bielskich ulic. Rozkład jazdy niby jest ale kierowca MZK serdecznie ma go gdzieś - zwłaszcza przy trudnych warunkach atmosferycznych i na liniach gdzie trwa remont drogi. Gdybym ja był spóźniony jadąc jako pasażer autobusem - na pewno byłbym wkurzony bo mógłbym dostać karę za spóźnienie do pracy itd. Ale kierowca MZK? On jest zadowolony z ogromnych spóźnień - przecież kurs wypadnie, to sobie trochę dłużej postoi na pętli, będzie miał czas na wypalenie kilku papierosków więcej...I tak aż do emeryturki, czasem dać lekarzowi w łapę aby klepnął badania i była zdolność wykonywania zawodu. Ponarzekać znajomym że się jeździ w niedzielę - a kasa na konto za bardzo prostą pracę wpływa co miesiąc bo przecież kasa w MZK jest i będzie, jak nie z biletów to z podatków.
tomek
A ja się zastanawiam, gdzie kierowcy załatwiać będą swoje potrzeby fizjologiczne. W Cygańskim Lesie np jest toaleta (płatna), ale już na Os. Beskidzkim nie ma. Są za to krzaki obok pętli autobusowej, więc chyba tam panowie kierowcy chodzą "na stronę". :)
dave88
ciekawe czy kierowcy beda teraz jezdzic jak normalni ludzie czy dalej niektorzy jak idioci ?? hmmm
strazakpestka
każdy chce zarobić a co do kultury jazdy to jest prawie ok bo uszatka już nie ma w bielskim MZK ale jak już się czeka na przystanku np w cygańskim to mógł by otworzyć drzwi i wejść do autobusu, a nie stać jak ten kij od miotły i marznąć
quartz
rozgonić to towarzystwo i zatrudnić tych, którzy teraz busami jeżdżą, za 1500netto jeszcze po rękach całować będą, w głowie się nie mieści ile jakiś kierowca MZK kosztuje bielszczan razem z wszystkimi nadal istniejącymi komunistycznymi przywilejami
pasażer57
to może po podwyżkach chłopakom popuści i zaczną jeździć jakby wozili ludzi a nie kartofle. a może część kasy przeznaczonej na podwyżki przeznaczyć na doszkolenie z kultury jazdy w pojazdach z automatyczną skrzynią biegów? albo zajęcia uświadamiające, że żaden ze stojących pasażerów nie wątpi w dobry stan hamulców? generalnie - lekcje kultury.

Klauzula informacyjna ›