Mieszkańcy osiedla Złote Łany zostali zaskoczeni informacją, że płacone przez nich dotychczas w 12 ratach różnice w rozliczeniach za wodę i ścieki będą musieli uregulować w listopadzie w całości. Poprosiliśmy urzędników o wyjaśnienie tej sprawy.

Chodzi o różnice, które powstają przy zestawieniu wskazań licznika AQUY i ilości zużytej wody według wskazań poszczególnych liczników w mieszkaniach. Różnice wynikające z powodu strat w sieci czy niedokładności liczników oraz doliczania opłat za odprowadzanie deszczówki były rozdzielane między wszystkich mieszkańców i rozkładane na 12 rat kolejnego okresu rozliczeniowego. Obecnie mieszkańcy zobowiązani zostali do zapłacenia całej kwoty jednorazowo.
 
Prezes AQUA S.A., Piotr Dudek zaprzecza, że za zamieszanie odpowiedzialna jest kierowana przez niego spółka. - Nie dokonywaliśmy żadnych zmian w rozliczeniach czy w cenach. Za zmiany odpowiedzialna jest wyłącznie Spółdzielnia "Złote Łany".

 - Reczywiście, w maju zmieniliśmy regulamin - mówi główna księgowa spółdzielni, Teresa Majewska. - Nie mogliśmy dłużej finansować mieszkańców. Dotychczas bowiem spółdzielnia płaciła spółce AQUA "z góry" i przez następny rok co miesiąc ściągała należności od mieszkańców. - Większość spółdzielni tak robi.

Majewska uspokaja, że nie ma mowy o jakichś szczególnie dużych kwotach. Niektórzy mieszkańcy zapłacą 30 zł, a inni - w zależności m.in. od metrażu - nieco ponad sto. Kolejną opłatę będą musieli uiścić dopiero za rok.

mad