Pościg za pijanym kierowcą
Kierowca opla był tak pijany, że nie zauważył zatrzymującego go policjanta. Podczas ucieczki zaczepił lusterkiem o kaburę jego broni i kontynuował jazdę.
Wczorajszej nocy na ul. Grażyńskiego policjanci z bielskiego oddziału prewencji zauważyli opla astrę, którego kierowca jechał z nadmierną prędkością i "odbijał się" od krawężników. Ruszyli za nim w pościg, gdyż kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. Dodał gazu i kontynuował ucieczkę.
Stróże prawa wyprzedzili jego samochód. Jeden z funkcjonariuszy przy pomocy latarki sygnalizował sprawcy konieczność zatrzymania pojazdu. Mężczyzna zignorował polecenie i omal nie potrącił policjanta, zaczepiając lusterkiem o kaburę jego broni.
Desperat został zatrzymany chwilę później na ul. Wałowej. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi przeszło trzy promile alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Za jazdę „na podwójnym gazie” 38-latek może spędzić w więzieniu najbliższe dwa lata. Najprawdopodobniej odpowie też za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, za co grożą mu dodatkowo trzy lata więzienia.
mad
Wczorajszej nocy na ul. Grażyńskiego policjanci z bielskiego oddziału prewencji zauważyli opla astrę, którego kierowca jechał z nadmierną prędkością i "odbijał się" od krawężników. Ruszyli za nim w pościg, gdyż kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. Dodał gazu i kontynuował ucieczkę.
Stróże prawa wyprzedzili jego samochód. Jeden z funkcjonariuszy przy pomocy latarki sygnalizował sprawcy konieczność zatrzymania pojazdu. Mężczyzna zignorował polecenie i omal nie potrącił policjanta, zaczepiając lusterkiem o kaburę jego broni.
Desperat został zatrzymany chwilę później na ul. Wałowej. Badanie alkomatem wykazało, że miał we krwi przeszło trzy promile alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Za jazdę „na podwójnym gazie” 38-latek może spędzić w więzieniu najbliższe dwa lata. Najprawdopodobniej odpowie też za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, za co grożą mu dodatkowo trzy lata więzienia.
mad
Artykuł wyświetlono 1821 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
notakk
Łagodne prawo chroni bandytów i pijaków / kierowców / , niskie kary w zawieszeniu zachęcaja do bandyckich napadow . SĄDY ciągna sie miesiacami , albo latami , mimo że bandyta sie przyznal do winy
Kasia
DOKŁADNIE tylko konfiskata samochodu jako potencjalnego narzędzia ZBRODNI jakim niewątpliwie jest MORDESRTWO
artur
Podanie danych do publicznej wiadomości (nazwisko, miejscowość, zdjęcie) oraz konfiskata samochodu. Anonimowa kara w zawieszeniu to pryszcz, a publiczne pokazanie mordy cwaniaka to już coś zupełnie innego - może to zobaczyć sąsiad, pracodawca. Do tego konfiskata samochodu, podczas ostatniego długiego weekendu nasze państwo zyskałoby ponad 2000 samochodów, jednocześnie ponad 2000 drobnych cwaniaczków nie miałoby czym jeździć. Nieważne kto jest właścicielem samochodu - konfiskata, najwyżej pijaczek będzie miał prze....ne u rodziny czy pracodawcy.
BB-ielszczanin
Wszystko dla tego, że mamy kraj pijaczków a swój swojego broni. Spróbuj napisać na którymkolwiek z portali, że pijak który kogoś zabił jest mordercą a nie sprawcą wypadku, to Cię prawie zlinczują - że przecież nie chciał, to nie jego wina, chciał tylko do domu itp. Póki ludzie będą mieć taką mentalność niewinni będą ginąć. No chyba, że ludzie wezmą sprawy w swoje ręce ;)
użytkownik
dla mnie pijak w samochodzie jest tak samo niebezpieczny jak wariat z kałachem w tłumie ludzi!!! myślę że kara zabrania prawka i wyrok w zawieszeniu to jest żenada, bo i tak będzie jeździł dalej co można o tym często przeczytac i na tym portalu.

Klauzula informacyjna ›