Długi weekend obfitował w pożary budynków mieszkalnych. Bielscy strażacy ostrzegają: ludzka bezmyślność jest przyczyną większości tragedii!

 - Od 11 do 14 listopada odnotowano 12 pożarów, z czego połowa miała miejsce w obiektach mieszkalnych - podaje niepokojące statystyki Patrycja Pokrzywa, rzeczniczka KM PSP w Bielsku-Białej. - Tylko w miniony weekend nasi strażacy gasili dwa pożary, do których doszło w wyniku składowania opału blisko pieca grzewczego bądź budynku

Pierwsze zdarzenie miało miejsce w sobotę nad ranem na ul. Smolnej w Bielsku-Białej. Strażacy gasili palące się drewno opałowe oraz deski zgromadzone przy ścianie budynku mieszkalnego. W wyniku pożaru zniszczeniu uległo ocieplenie domu. Strażakom udało się uratować mienie o wartości 200 tys. zł. Drugi pożar wybuchł wczoraj rano w budynku przy ul. Jagiellońskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Zapaliły się śmieci, które znajdowały się obok pieca CO.

- Od początku roku na terenie miasta Bielsko-Biała i powiatu bielskiego odnotowano 703 pożary, z czego 170 w budynkach mieszkalnych, co stanowi 24 proc. wszystkich pożarów! - alarmuje Pokrzywa i przypomina, że obowiązkiem zarządców budynków mieszkalnych jest przeprowadzanie przeglądów przewodów dymowych i spalinowych co najmniej raz na trzy miesiące, jeśli domy opalane są węglem lub drewnem, a w obiektach ogrzewanych gazem - co najmniej raz na pół roku. Przewody wentylacyjne  powinno się poddać kontroli co najmniej raz w roku.

  - Bardzo często zamykamy szczelnie okna oraz zalepiamy kratki wentylacyjne tuż po przeprowadzonym przeglądzie, co powoduje niepełne spalanie gazów, a w konsekwencji powstawanie śmiercionośnego, bezwonnego gazu, jakim jest tlenek węgla - podkreśla Patrycja Pokrzywa. - W takich sytuacjach łatwo o tragedię. 

W okresie od 1 grudnia 2009 do 15 marca 2010 w wyniku zaczadzenia zmarło w całym kraju 75 osób, a ponad 1,4 tys. poszkodowanych przewieziono do szpitala z objawami podtrucia. Od początku roku na terenie naszego miasta i powiatu bielskiego w samych budynkach jednorodzinnych odnotowano 115 pożarów. Przyczyną większości zdarzeń było niewłaściwe podłączenie urządzeń grzewczych, zapalenie się sadzy w kominie oraz składowanie materiałów opałowych w pobliżu paleniska. 

 - Pamiętajmy, aby wyłączać piecyki elektryczne, kiedy wychodzimy z domu oraz przed snem - przypomina Pokrzywa. - Trudno zliczyć przypadki, gdy przyczyną pożaru było pozostawienie garnka na włączonym gazie lub płycie elektrycznej. Np. wczoraj przed godz.10 na ul. Podgórze w Bielsku-Białej strażacy oddymiali mieszkanie po spaleniu się posiłku, który pozostawiono w piekarniku.

mad