Siatkarze BBTS jechali do Piły w roli faworyta. Zaczęli doskonale, lecz po pięciosetowej batalii musieli uznać wyższość miejscowego Jokera.
 
Bielszczanie dosyć gładko zwyciężyli w secie otwarcia. Wyrównana walka toczyła się tylko do pierwszej przerwy technicznej. Później na parkiecie dominowali siatkarze Przemysława Michalczyka, którzy szybko osiągnęli pięciopunktową przewagę (13:8). BBTS konsekwentnie powiększał dystans, by ostatecznie wygrać do 17. punktów. W drugiej partii sytuacja się odwróciła i pilanie dosyć szybko uzyskali kilkupunktowy zapas (10:7). Goście ambitnie próbowali zniwelować tę stratę, ale Joker dowiózł prowadzenie do końca seta i wyrównał stan rywalizacji.
 
Trzecia odsłona była już zdecydowanie bardziej zacięta. Walka toczyła się punkt za punkt aż do stanu 24:24. W końcówce tej partii więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, dzięki czemu objęli prowadzenie w meczu 2:1. Kolejny set przebiegał pod dyktando pilan, ale BBTS podniósł się z kolan przy stanie 20:16 dla Jokera. Bielszczanie znakomicie finiszowali i wygrali w tej partii do 25. punktów.
 
W tie-breaku dominowali miejscowi, którzy dosyć gładko ograli ekipę Michalczyka (15:10). Bielszczanie dopisali do swojego konta jedno „oczko” i nadal zajmują trzecie miejsce w pierwszoligowej stawce. W najbliższą sobotę BBTS podejmie we własnej hali wicelidera, GTPS Gorzów Wielkopolski (godz.17).
 
                                        Joker Piła - BBTS Bielsko-Biała 3:2 (17:25, 25:20, 26:24, 25:27, 15:10)

BBTS: Dekker, Leszczawski, Vlk, Warda, Lech, Szczygieł, Szymczak (libero) oraz Ferek, Wojtowicz, Gutkowski, Kusaj, Kalembka.
 
pH