Po niezwykle ciężkim meczu, piłkarze Podbeskidzia zremisowali na wyjeździe z GKP Gorzów Wlkp. Wynik ten można traktować w kategoriach niespodzianki, ale przebieg gry pokazał, że „Górale” powinni być zadowoleni z jednopunktowej zdobyczy.
 
Już w pierwszej minucie gry bielszczanie powinni objąć prowadzenie, ale futbolówka po strzale głową Sylwestra Patejuka trafiła w słupek bramki GKP. Później na grząskiej murawie w Gorzowie zapanowały piłkarskie zapasy w błocie. Nieliczni kibice na trybunach stadionu przy ulicy Olimpijskiej oglądali mnóstwo strat z obu stron i walkę wręcz. W 18. minucie „Górale” mieli kolejną dogodną okazję do objęcia prowadzenia. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Macieja Rogalskiego trafiło na głowę Piotra Komana, ale ten nie potrafił z bliska skierować piłki do siatki Jacka Skrzyńskiego.
 
W 30. minucie Patejuk znakomicie zagrał do Piotra Malinowskiego, lecz ten w sytuacji „sam na sam” trafił w nogę golkipera gospodarzy. Sześć minut później piłka wylądowała w siatce Richarda Zajaca, lecz boczny sędzia zasygnalizował pozycję spaloną. Co się odwlecze, to nie uciecze. W 44. minucie fatalny błąd popełniła bielska defensywa, co skrzętnie wykorzystał Emil Drozdowicz. Najskuteczniejszy piłkarz ekipy z Lubuskiego pięknym lobem pokonał bezradnego Zajaca.
 
Pierwszy kwadrans drugiej odsłony meczu Podbeskidzie przespało. Przyjezdni oddali inicjatywę zawodnikom Krzysztofa Pawlaka, a ci co jakiś czas zagrażali bramce bielszczan. Kolejne minuty upływały nieubłagalnie, a „Górale” nadal nie potrafili złapać odpowiedniego rytmu. Nie pomagały też roszady Roberta Kasperczyka, który desygnował do gry Damiana Chmiela i Roberta Demjana. Słowacki snajper gości dał znać o sobie dopiero po kwadransie. Jego strzał zza pola karnego trafił jednak w poprzeczkę.
 
Wicelider I ligi mozolnie dążył do wyrównania i w końcu jego starania przyniosły skutek. W 86. minucie w zamieszaniu podbramkowym znakomicie znalazł się Demjan, który wpakował piłkę do bramki Skrzyńskiego. Jak się później okazało, było to trafienie na wagę jednego punktu dla „Górali”.
 
                                                  GKP Gorzów Wielkopolski 1-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Emil Drozdowicz 44 - Róbert Demjan 86

GKP: 1. Jacek Skrzyński - 11. Artur Andruszczak, 16. Łukasz Ganowicz, 3. Paweł Wojciechowski, 17. Radosław Jasiński (46, 15. Radosław Mikołajczak) - 9. Krzysztof Kaczmarczyk, 5. Daniel Ciach, 8. Adrian Łuszkiewicz, 4. Josef Petřík, 7. Grzegorz Wan - 18. Emil Drozdowicz (90, 21. Michał Ilków-Gołąb).

Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 18. Sławomir Cienciała, 6. Jacek Broniewicz, 26. Bartłomiej Konieczny, 17. Michał Osiński - 28. Dariusz Łatka (58, 23. Róbert Demjan), 21. Piotr Koman, 8. Piotr Malinowski (72, 10. Dariusz Kołodziej), 20. Maciej Rogalski (58, 14. Damian Chmiel) - 13. Sylwester Patejuk, 16. Adam Cieśliński.

żółte kartki: Ciach, Petřík - Łatka, Broniewicz, Patejuk, Konieczny.

sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).
widzów: 500.
 
pH