Dziś odbyła się ostatnia sesja bielskiej Rady Miejskiej piatej kadencji. Były podziękowania, przeprosiny, śmiech i łzy. Ale był także czas na dyskusje merytoryczne.

Piąta kadencja Rady Miejskiej Bielska-Białej upływa 11 listopada. W ciągu minionych czterech lat odbyły się 63 sesje, w tym dwie uroczyste. Podjęto 1457 uchwał. Rada powołała siedem komisji, które zbierały się na 427 posiedzeniach, wydały 3524 opinie i wystąpiły z 306 wnioskami do prezydenta.

 - Siedem, to rekordowa ilość komisji. Rekordowo mała, co przełożyło się na jakość ich pracy -
mówił przewodniczący Rady Miejskiej, Jarosław Klimaszewski. - Cieszę się, że wielka polityka nie zdominowała naszych działań, dzięki czemu zawsze działaliśmy za rzecz miasta. Klimaszewski podziękował wszystkim radnym, prezydentowi i pozostałym pracownikom Urzędu Miejskiego.

W odpowiedzi prezydent Jacek Krywult podkreślił, że sukces, jaki miasto odniosło jest wspólną zasługą kierownictwa ratusza i rady. - Uważam, że jesteśmy wzorem modelowej współpracy i inny powinni z nas brać przykład - mówił włodarz Bielska-Białej.

Na sesji głos zabrał były przewodniczący RM, Wiesław Handzlik. Zaznaczył, że po 16 latach kończy swoją przygodę z Radą Miejską i jako jedyny z grona obecnych radnych nie będzie ponownie kandydował.

Podziękowania pod adresem prezydenta Jacka Krywulta padły także z ust komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej, Adam Caputy. Jego zdaniem, rok 2010 będzie historyczny dla bielskich strażaków. Głównie dzięki otwarciu nowoczesnej strażnicy, do czego - jak podkreślił Caputa - przyczynił się bielski samorząd.

Podniosła atmosfera tak udzieliła się radnym, że wszystkie dzisiejsze uchwały przyjęli jednogłośnie.

mad