Pechowy poniedziałek
Pierwszy poniedziałek listopada był bardzo pechowy dla mieszkańca domu przy ul. Lenartowicza w Bielsku-Białej. Tego dnia w jego mieszkaniu doszło do pożaru oraz wybuchu gazu.
O tym niecodziennym zdarzeniu powiedziano nam w Miejskim Stanowisku Kierowania PSP. Wczoraj w mieszkaniu pewnego bielszczanina doszło do małego pożaru. Zapalił się olej, na którym mężczyzna smażył frytki. Podczas próby gaszenia ognia pokrzywdzony poparzył sobie rękę.
Możliwe, że zdenerwowany zaistniałą sytuacją wyszedł na papierosa i zapomniał wyłączyć gaz. Kiedy wrócił do mieszkania, doszło do wybuchu. Na szczęście, pechowiec nie doznał poważniejszych obrażeń.
mad
O tym niecodziennym zdarzeniu powiedziano nam w Miejskim Stanowisku Kierowania PSP. Wczoraj w mieszkaniu pewnego bielszczanina doszło do małego pożaru. Zapalił się olej, na którym mężczyzna smażył frytki. Podczas próby gaszenia ognia pokrzywdzony poparzył sobie rękę.
Możliwe, że zdenerwowany zaistniałą sytuacją wyszedł na papierosa i zapomniał wyłączyć gaz. Kiedy wrócił do mieszkania, doszło do wybuchu. Na szczęście, pechowiec nie doznał poważniejszych obrażeń.
mad
Artykuł wyświetlono 1395 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Istvan
Malutki pożarek podczas którego wyrzuciło okno z szóstego piętra wraz z framugami... tak, tak, fryteczki się spaliły.

Klauzula informacyjna ›