Sędzia ich pogrążył
Słoneczny weekend sprzyjał bielskim drużynom piłkarskim. Zwycięstwa odnotowały: BKS Stal, druga drużyna Podbeskidzia oraz A-klasowa Zapora Wapienica. Goryczy porażki zaznał tylko Rekord, który w derbowym pojedynku uległ MRKS Czechowice-Dziedzice 1:2.
Zwycięstwo kontrolowane
W minioną sobotę piłkarze bialskiej Stali odnieśli zwycięstwo nad Skalnikiem Gracze. Podopieczni Marka Mandli od pierwszych minut mocno zaatakowali rywala. Na efekty tych starań kibice zgromadzeni na trybunach stadionu przy Rychlińskiego musieli czekać do 18. minuty. Piłkę w siatce Grzegorza Bąka ulokował wtedy Michał Skorupski.
W 10. minucie drugiej części spotkania rezultat podwyższył Damian Zdolski. Od tego momentu goście atakowali nieco śmielej, lecz szczelna defensywa BKS była trudna do sforsowania. Dopiero w doliczonym czasie gry piłkarzom Skalnika udało się pokonać Mateusza Rosoła. Była honorowa bramka dla przyjezdnych.
Dzięki kompletowi punktów w tej potyczce bialanie utrzymali trzecią pozycję w trzecioligowej tabeli i do liderującej Skałki Żabnica tracą tylko trzy „oczka”. W najbliższą sobotę ekipa Mandli powalczy o kolejne punkty w wyjazdowym meczu z Pniówkiem Pawłowice.
BKS Stal Bielsko-Biała - Skalnik Gracze 2:1 (1:0)
Bramki: 1-0 Skorupski (18 min.), 2-0 Zdolski (55 min.), 2-1 Bojar (92 min.)
BKS: Rosół - Baron, Boczek, Gęsikowski, Mrozek, Zdolski, Antczak, Jurczak (82. Wojtków), Wawrzyniak (67. Musiał), Witor (77. Bydliński), Skorupski (70. Rejmanowski).
BKS: Rosół - Baron, Boczek, Gęsikowski, Mrozek, Zdolski, Antczak, Jurczak (82. Wojtków), Wawrzyniak (67. Musiał), Witor (77. Bydliński), Skorupski (70. Rejmanowski).
Niezasłużona porażka
Przez ponad miesiąc Rekord Bielsko-Biała był zespołem niepokonanym na czwartoligowych boiskach. Dobra passa podopiecznych Mirosława Szymury zakończyła się w sobotnie popołudnie. Piłkarze z Cygańskiego Lasu w derbowym pojedynku z MRKS Czechowice-Dziedzice przegrali na własnym obiekcie 1:2.
Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando bielszczan, lecz gola w doliczonym czasie gry udało się zdobyć przyjezdnym. Autorem trafienia dla MRKS był Łukasz Szędzielarz. Drugą część meczu bielszczanie znów rozpoczęli od ataków i wydawało się, że wyrównanie będzie tylko kwestią czasu. Plany Rekordzistów pokrzyżował jednak arbiter, który w 54. minucie zbyt pochopnie pokazał czerwony kartonik Przemysławowi Suchowskiemu, a dwie minuty później nie zauważył pozycji spalonej przy golu drugim golu dla czechowiczan.
Dziesięć minut przed zakończeniem meczu rozmiary porażki zmniejszył Bartosz Woźniak. W najbliższą niedzielę biało-zieloni zagrają na wyjeździe z Nadwiślanem Góra.
Rekord Bielsko-Biała – MRKS Czechowice-Dziedzice 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Szędzielarz (45+1 min.), 0:2 Szczęsny (56 min.), 1:2 Woźniak (80 min.)
Rekord: Jacak - Kasprzycki, Profic, Suchowski, Bogdan (59. Kania), Maślorz (84. Lech), Jaroś, Papatanasiu, Ogrocki (69. Zieliński), Woźniak, Koczur.
Niezawodny Kołodziej
Znacznie lepiej poradziła sobie inna bielska drużyna na tym poziomie rozgrywek. Na swoim boisku rezerwy pierwszoligowego Podbeskidzia pokonały Nadwiślana Góra. Wynik otworzył powracający do pełni sił Dariusz Kołodziej, który wykorzystał swój najcenniejszy atut - strzał z rzutu wolnego. Rezultat podwyższył inny zawodnik pierwszego zespołu, Damian Chmiel. Goście jeszcze w pierwszej połowie pokusili się o gola kontaktowego. Na listę strzelców wpisał się Dawid Frąckowiak.
Po wznowieniu gry, bielszczanie zdominowali wydarzenia na boisku i udokumentowali swoją przewagę kolejnymi golami. Do siatki rywala po raz drugi trafił Chmiel, a czwartą bramkę dla „Górali” zdobył Marcin Pęszor. Przyjezdni byli w stanie odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. Wojciecha Mroka po raz drugi pokonał Frąckowiak. Następny mecz bielszczanie rozegrają w Marklowicach, gdzie zmierzą się z miejscową Polonią.
Podbeskidzie II - Nadwiślan Góra 4:2 (2:1)
Bramki dla Podbeskidzia: Kołodziej, Chmiel 2, Pęszor
Podbeskidzie: Mrok - Januszyk, Jakubiec, Byrtek, P.Łoś - Kołodziej (80. Kupczak), Jarosz, Chmiel, Żyła (70. Folwarski) - Błasiak, Pęszor (85. Kozioł).
Kanonada w Wapienicy
Piłkarze A-klasowej Zapory Wapienica powetowali sobie zeszłotygodniową klęskę w Wilamowicach i na swoim boisku pokonali Sołę Kobiernice aż 7:1. Jest to wynik o tyle zaskakujący, że Soła jest drużyną ze ścisłej czołówki na tym poziomie rozgrywek.
Zapora jest obecnie wiceliderem bielskiej A-klasy i do prowadzącej Wilamowiczanki traci sześć „oczek”. Kolejny mecz wapieniczanie rozegrają na wyjeździe z Przełomem Kaniów.
pH
Artykuł wyświetlono 1315 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›