Dzisiejsza sesja bielskiej Rady Miejskiej nie obyła się bez akcentów wyborczych. Jednego z kandydatów na prezydenta nie dopuszczono do głosu. Inny zrezygnował z kandydowania na rzecz obecnego prezydenta miasta.

O możliowść zabrania głosu na dzisiejszej sesji zwrócił się do radnych Krzysztof Michalski. Pomysł ten nie spodobał się radnemu Jerzemu Balonowi, który zaapelował do swoich koleżanek i kolegów, aby nie udzielili głosu kandydatowi na prezydenta.

 - Mam poważne obawy, czy ta prośba nie zostanie wykorzystana do prowadzenie przez pana Krzysztofa kampani wyborczej. Wiemy, że pan Michalski jest kandydatem PO na prezydenta naszego miasta. Wydaje mi się, że do tej pory udawało nam się dochować dobrego obyczaju, żeby nie wykorzystywać sesji RM do prowadzenia agitacji wyborczej. W tym wypadku mam dużą wątpliwość, czy to się nie stanie.

Do wniosku Balona przychyliło się 11 radnych, którzy głosowali przeciw udzieleniu głosu Michalskiemu. Ośmiu wstrzymało sie od głosu, a pięciu było za.

Drugim wyborczym akcentem była wypowiedź Romana Chomickiego. Dwa miesiące temu złożył skargę na prezydenta Bielska-Białej. Dzisiaj komisja rewizyjna uznała ją za bezzasadną. Korzystając z możliwości ustosunkowania sie do decyzji komisji, Chomicki oznajmił, że rezygnuje z kandydowania na urząd prezydenta Bielska-Białej po to, żeby... obecny prezydent Jacek Krywult mógł wygrać wybory w pierwszej turze.

mad