Trzy osoby trafiły wczoraj do szpitala w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. W tym roku bielscy strażacy  interweniowali już dziesięć razy w związku ze śmiercionośnym gazem w budynkach mieszkalnych.

Wczoraj ok. godz.16:40 strażacy zostali poinformowani o ulatniającym się tlenku węgla w jednym z jasienickich mieszkań. Gdy ratownicy dotarli pod wskazany adres, na miejscu obecne było pogotowie ratunkowe, które zajmowało się 20-letnią poszkodowaną. Po dokonaniu pomiaru CO stwierdzono, że w łazience występuje duże stężenie tego śmiercionośnego gazu. Strażacy przewietrzyli mieszkanie, a także zalecili całkowity zakaz korzystania z piecyka gazowego do czasu jego przeglądu przez uprawnioną osobę. Poszkodowaną odwieziono na obserwację do Szpitala Wojewódzkiego.

Do podobnego zdarzenia doszło ok. godz.18 w domu przy ul. Cynkarskiej w Bielsku-Białej. Na prośbę lokatora mieszkania, który wyczuwał niezidentyfikowany zapach, na miejsce wysłano zastęp strażaków. Ratownicy przystąpili do dokonywania pomiarów oraz wezwali pogotowie ratunkowe do 20-letniego mężczyzny i 50-letniej kobiety uskarżających się na bóle głowy. Po przebadaniu na miejscu, poszkodowanych odwieziono na obserwację do bielskiego szpitala nr 1.

Straż pożarna po raz kolejny ostrzega przed niebezpieczeństwami związanymi z niewłaściwą eksploatacją budynku oraz znajdujących się w nim urządzeń i instalacji grzewczych. - Pamiętajmy, że życie mamy tylko jedno, a przegląd instalacji kominowej i wentylacyjnej może nam je niejednokrotnie uratować. Głównym źródłem zatruć w budynkach mieszkalnych jest niesprawność przewodów kominowych: wentylacyjnych, spalinowych i dymowych - przypomina Patrycja Pokrzywa z PSP w Bielsku-Białej.

W minionym sezonie grzewczym, tj. od 1 września 2009 do 30 kwietnia br., KM PSP w Bielsku-Białej odnotowała 100 interwencji związanych z pomiarem tlenku węgla. W tym czasie zatruciu uległo 66 osób, a dwie osoby poniosły śmierć. 

mad