Ciągle pytam polityków: na czym polega nasz strategiczny sojusz z USA, bo nasza polityka jest upokarzająca - mówi Artur Bilski, autor książki "Polska armia na posyłki", która pojawiła się w księgarniach. Pięć egzemplarzy tej książki otrzymają za darmo Czytelnicy portalu bielsko.biala.pl.

Artur Bilski jest komandorem porucznikiem rezerwy, absolwentem Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni oraz Wydziału Bezpieczeństwa Międzynarodowego Naval Postgraduate School w Monterey w Kalifornii, USA. Był oficerem Naczelnego Dowództwa Sojuszniczych Sił NATO w Europie oraz rzecznikiem prasowym Wielonarodowego Korpusu Północny Wschód w Szczecinie. Obecnie - niezależny analityk ds. bezpieczeństwa.
 
Swoje analizy publikuje m.in. w „Gazecie Wyborczej” i „Rzeczpospolitej”. Jest autorem książki „Widok na Sarajewo” o misji NATO na Bałkanach. W kolejnej, pt. „Polska armia na posyłki” Bilski pisze o bezprecedensowym niszczeniu zasobów armii w zagranicznych misjach wojskowych, które oprócz propagandowych, nie przynoszą Polsce żadnych korzyści.

Redakcja: Tytuł i teza książki nie najlepiej świadczą o tym, co robi polska armia. Czy rzeczywiście nasze wojsko jest na amerykańskie posyłki, a nie do realizowania polskich interesów politycznych?

 - Taki uprzywilejowany sojusz miałby może i sens, gdyby Amerykanie traktowali nas poważnie i na przykład przezbroili i wyposażyli naszą armię.

A inne kraje, które wysyłają swoich żołnierzy do Afganistanu czy wcześniej do Iraku?

 - Inne kraje przymuszone przez USA wysyłają kontyngenty do Afganistanu, ale w ilościach, które nie wyczerpują ich możliwości do samoobrony w razie kryzysu. Żaden duży europejski kraj nie drenuje tak bezmyślnie swojej armii w Afganistanie.

Stać nas na to, by przeciwstawić się Amerykanom i zacząć z nimi prawdziwy dialog?

 - Nie chodzi o to, by występować z NATO czy negować sojusz z USA. Jesteśmy ważną częścią świata zachodniego i to jest oczywiste. Chodzi jedynie o to, by widzieć rzeczy takimi, jakie są. USA są światowym imperium, które używa różnych środków, włączając w to użycie siły, by osiągać swoje cele. My zaś jesteśmy europejskim graczem, którego siła tkwi w Unii Europejskiej i w rozwijaniu jej zdolności obronnych. Należy nadać sojuszowi z USA praktyczny, a nie idealistyczny wymiar. Afganistan w żaden sposób nie wpłynie na nasze bezpieczeństwo. Bez względu na to, jak zakończy się ta misja. Terroryzm islamski nie jest naszym zmartwieniem. Nie my go wywołaliśmy i nie my jesteśmy krajem frontowym tej walki ideologicznej, a mimo to ponosimy olbrzymie obciążenia z tego tytułu.

Dla kogo jest ta książka ?

 - Do szerokiego grona odbiorców, nie tylko żołnierzy. Myślę, że powinna ona znaleźć sporo czytelników także w Bielsku-Białej, w której stacjonuje jednostka często wykorzystywana w misjach wojskowych poza granicami naszego kraju. Widzę bowiem, że w polskim społeczeństwie narasta frustracja z powodu braku równowagi w relacjach z USA, w których jesteśmy zwyczajnie wykorzystywani. Chodzi o to, by wywołać refleksję nad tym, że polityka uległości wobec Waszyngtonu jest szkodliwa i upokarzająca.
 
xxx

Książkę można zamówić z dedykacją autora pod adresem: [email protected]. Jej cena wynosi 20,90 plus 6 zł koszt wysyłki. Pierwszych pięciu naszych Czytelników, którzy nadeślą maila zatytułowanego „bilski” na adres: [email protected] otrzyma egzemplarz za darmo. W treści maila zamieszczamy:

- imię i nazwisko
- adres zamieszkania
- adres e-mail
- telefon kontaktowy
 
rok