Bielskim drużynom występujących na niższych szczeblach rozgrywkowych wiodło się w ten weekend różnie. Dobre rezultaty odnotowały trzecioligowa Stal i czwartoligowy Rekord. W meczu na szczycie A-klasy Zapora Wapienica została zdeklasowana przez lidera z Wilamowic. 
 
                                    Przełamana zła passa
 
Po serii czterech spotkań bez zwycięstwa, piłkarze BKS wreszcie przełamali złą passę. Zespół Marka Mandli pokonał na wyjeździe czołową ekipę III ligi, LZS Leśnica. Bialanie prowadzili do przerwy 1:0 po trafieniu Damiana Zdolskiego w 40. minucie. Na początku drugiej części meczu czerwonym kartonikiem został ukarany Jarosław Łysoń i LZS musiał radzić sobie w dziesiątkę.
 
Dziesięć minut po wznowieniu gry rezultat podwyższył Łukasz Witor. Na trzy minuty przed ostatnim gwizdkiem arbitra kibice z Leśnicy odzyskali wiarę w sukces ich drużyny. Po skutecznym strzale z rzutu karnego Mateusza Bodziocha, gospodarze zdobyli kontaktowego gola. Riposta ze strony zespołu BKS była jednak błyskawiczna. Kilkadziesiąt sekund później Zdolski po raz drugi pokonał Mateusza Żebrowskiego, ustalając rezultat tej potyczki na 3:1 dla Stali.
 
Po jedenastu kolejkach, drużyna Mandli zajmuje trzecią lokatę i traci do lidera Skałki Żabnica trzy „oczka”. W najbliższą sobotę na boisku przy Rychlińskiego BKS podejmie Skalnika Gracze.
 
LZS Leśnica - BKS Stal Bielsko-Biała 1:3 (0:1)
Bramki: 0-1 Zdolski (40 min.), 0-2 Witor (55 min.), 1-2 Bodzioch (87 min., karny), 1-3 Zdolski (88 min.)

BKS: Rosół - Baron, Boczek, Gęsikowski, Mrozek, Zdolski, Antczak, Jurczak (80. Bydliński), Wawrzyniak, Witor (87. Lech), Skorupski (69. Musiał).
 
Żółte kartki: Zdolski, Bodzioch, Łysoń x2
Czerwona kartka: Łysoń (47 min.)
 
Rekord gromi w Mikołowie
 
Równie dobrze spisali się - grający szczebel niżej - piłkarze bielskiego Rekordu. Podopieczni Mirosława Szymury wysoko pokonali na wyjeździe AKS Mikołów. Bohaterem pierwszej odsłony był Bartosz Woźniak, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W drugiej części gry zawodnicy z Cygańskiego Lasu długo nie potrafili przypieczętować swojej przewagi kolejnym golem. Dopiero na trzynaście minut przed zakończeniem spotkania trzecią bramkę dla bielszczan zdobył Grzegorz Bogdan. W ostatniej minucie regulaminowego czasu „kropkę nad i” postawił Dominik Zieliński.
 
Dzięki temu efektownemu zwycięstwu Rekord nie traci kontaktu ze ścisłą czołówką czwartoligowego frontu. Kolejny mecz bielszczanie rozegrają na własnym obiekcie, a ich rywalem będzie MRKS Czechowice-Dziedzice.
 
AKS Mikołów - Rekord Bielsko-Biała 0:4 (0:2)
Bramki: 0:1 Woźniak (17 min.), 0:2 Woźniak (32 min.), 0:3 Bogdan (77 min.), 0:4 Zieliński (90 min.)
 
Rekord: Jacak - Kasprzycki, Profic, Suchowski, Bogdan (90. Mojżesz), Ogrocki (62. Czerwiński), Maślorz (80. Lech), Jaroś, Papatanasiu, Woźniak, Koczur (85. Zieliński).
 
Nawet Kołodziej nie pomógł
 
Nie powiodło się natomiast rezerwom Podbeskidzia występującym na tym samym szczeblu rozgrywek. „Górale” nie zdołali wywieźć z pobliskich Czechowic-Dziedzic choćby jednego punktu. Bielszczanie z Dariuszem Kołodziejem i Bartłomiejem Koniecznym w składzie ulegli MRKS 0:1. Gola na wagę trzech punktów zdobył dla gospodarzy w 37. minucie Mateusz Piesiur.
 
Piłkarze rezerw pierwszoligowca do ostatnich minut starali się o zmianę niekorzystnego dla nich wyniku. Niestety, nie potrafili nawet wykorzystać rzutu karnego. Pechowym egzekutorem „jedenastki” był Mieczysław Sikora. Za tydzień na popularnej „Górce” Podbeskidzie zmierzy się z Nadwiślanem Góra.
 
MRKS Czechowice-Dziedzice - Podbeskidzie II 1:0 (1:0)
Bramka: Piesiur (37 min.)
 
Podbeskidzie II: Mikler - Januszyk, Konieczny, Gołąb, Górkiewicz - Folwarski, Foltyn (60’ Kanik), Jarosz, Kołodziej (55’ Sikora), Kupczak (83’ P.Łoś) - Błasiak.
 
Spokojny środek Rekordu
 
Piłkarki bielskiego Rekordu zakończyły pierwszą rundę ligowych zmagań. Niestety, finisz był nieudany, bowiem podopieczne Witolda Zająca uległy ULKS Bogdańczowice 0:1. W dziewięciu potyczkach futbolistki z Cygańskiego Lasu zgromadziły 13 punktów, co daje im bezpieczną lokatę w środku drugoligowej stawki.
 
ULKS Bogdańczowice - Rekord Bielsko-Biała 1:0 (0:0)
Rekord: Walaszek - Pustelnik (Sikora), Chrząszcz, Zasiadczuk, Hubczyk, Cwajna, Grek, Bryzek, Gałuszka (Skowrońska), Byrdy, Chwastek.
 
Zapora własnego boiska
 
W sobotnie popołudnie widzowie zgromadzeni na stadionie w Wilamowicach zobaczyli grad bramek. W starciu lidera z wiceliderem bielskiej A-klasy padło aż osiem goli. Tylko dwa trafienia należały do gości z Wapienicy. Tym samym Zapora potwierdziła, że jest w tym sezonie drużyną własnego boiska. Sromotna porażka z Wilamowiczanką sprawia, że ekipa z Wapienicy traci do lidera już sześć „oczek”.
 
Wilamowiczanka Wilamowice - Zapora Wapienica 6:2
 
pH