Druga porażka ?Górali?
Bielskie Podbeskidzie poniosło drugą ligową porażkę w tym sezonie. Podopiecznym Roberta Kasperczyka zabrakło odrobiny szczęścia, by wywieźć z Łęcznej choćby jeden punkt.
Bielszczanie rozpoczęli ten mecz bardzo pewni siebie. Potrafili długo utrzymać się przy piłce, konstruowali składne akcje. Ale ich dobra postawa nie przekładała się na zagrożenie pod bramką Sergiusza Prusaka. Podopieczni trenera Kasperczyka próbowali często strzałów zza linii pola karnego. Na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej części gry uderzał Sebastian Ziajka, lecz futbolówka jedynie otarła się o porzeczkę bramki gospodarzy. Dwie minuty później przyjezdni powinni objąć prowadzenie. Po kornerze zakotłowało się w polu bramkowym Prusaka, lecz ten znakomicie interweniował po strzale Roberta Demjana.
Piłkarze z Łęcznej także stwarzali zagrożenie pod bramką Richarda Zajaca, głównie po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. Słowak jednak spisywał się nienagannie. Warto odnotować, że w 34. minucie Piotr Koman musiał opuścić plac gry. Środkowy pomocnik Podbeskidzia doznał urazu głowy po starciu z Veljko Nikitoviciem.
W drugiej odsłonie bielszczanie nadal próbowali uzyskać prowadzenie strzelając z dystansu, lecz nie mogli się wstrzelić w bramkę rywala. Na boisku dominowała ostra walka, w efekcie czego arbiter tej potyczki musiał pokazać kilka żółtych kartoników. W 73. minucie „Górale” stworzyli sobie sytuację, po której powinien paść gol. Po dośrodkowaniu Michała Osińskiego głową uderzał Maciej Rogalski, ale znakomitą interwencją po raz kolejny popisał się Prusak.
Cztery minuty później Zajac musiał wyciągać piłkę z siatki. Bielscy defensorzy nie upilnowali w polu karnym Adriana Paluchowskiego, który nie miał większych problemów z pokonaniem bezradnie interweniującego Słowaka. Trener Kasperczyk próbował jeszcze odmienić losy tego spotkania, wprowadzając na plac gry ofensywnie usposobionych Piotra Malinowskiego i Sylwestra Patejuka. Niestety, ale te roszady nie przyniosły efektu w postaci bramki i Podbeskidzie musiało po raz drugi w tym sezonie uznać wyższość ligowego rywala.
Górnik Łęczna 1-0 Podbeskidzie Bielsko-Biała
Adrian Paluchowski 77
Górnik: 22. Sergiusz Prusak - 20. Danijeł Bożkow, 6. Dawid Sołdecki, 18. Paweł Magdoń, 88. Mateusz Pielach - 15. Eivinas Zagurskas (90, 4. Radosław Bartoszewicz), 8. Veljko Nikitović, 7. Dejan Milošeski, 14. Mariusz Zasada - 10. Adrian Paluchowski (84, 21. Severino), 17. Nildo (73, 23. Tomáš Pešír).
Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 18. Sławomir Cienciała, 6. Jacek Broniewicz, 15. Damian Byrtek, 17. Michał Osiński - 20. Maciej Rogalski, 21. Piotr Koman (34, 9. Łukasz Matusiak), 11. Sebastian Ziajka (80, 8. Piotr Malinowski), 28. Dariusz Łatka (87, 13. Sylwester Patejuk) - 16. Adam Cieśliński, 23. Róbert Demjan.
żółte kartki: Bożkow, Nikitović, Paluchowski, Magdoń - Broniewicz, Rogalski.
sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn).
Adrian Paluchowski 77
Górnik: 22. Sergiusz Prusak - 20. Danijeł Bożkow, 6. Dawid Sołdecki, 18. Paweł Magdoń, 88. Mateusz Pielach - 15. Eivinas Zagurskas (90, 4. Radosław Bartoszewicz), 8. Veljko Nikitović, 7. Dejan Milošeski, 14. Mariusz Zasada - 10. Adrian Paluchowski (84, 21. Severino), 17. Nildo (73, 23. Tomáš Pešír).
Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 18. Sławomir Cienciała, 6. Jacek Broniewicz, 15. Damian Byrtek, 17. Michał Osiński - 20. Maciej Rogalski, 21. Piotr Koman (34, 9. Łukasz Matusiak), 11. Sebastian Ziajka (80, 8. Piotr Malinowski), 28. Dariusz Łatka (87, 13. Sylwester Patejuk) - 16. Adam Cieśliński, 23. Róbert Demjan.
żółte kartki: Bożkow, Nikitović, Paluchowski, Magdoń - Broniewicz, Rogalski.
sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn).
pH
Artykuł wyświetlono 1708 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 13
bielszczanin
do wszystkich ,którym radośc z przegranych Podbeskidzia - poprostu żal.pl prostaczki :-D
BKS-
Za kilka tygodni w ratuszu być może dojdzie do zmiamy warty. Wtedy sprawa się sama rozwiąże. Nie będzie stadionu, nie będzie ekstraklasy, nic nie będzie. Za to będzie dialog społeczny...
grasshooper
Czasem mam wrażenie, że niektórych bardziej cieszą porażki drużyn niż sukcesy.W sumie to takie bardzo polskie.Co do samego meczu to kto oglądał ten wie, że sędziowie dwukrotnie bardzo mocno skrzywdzili drużynę z naszego miasta.Widocznie odbicie piłki rękami, stojąc przy słupku mieści się w wachlarzu zagrań przepisowych...
5552
Ale festiwal znawców futbolu, w większości pewnie kibiców klubików z trzeciej ligi albo okręgówki! Druga porażka w sezonie, drugie miejsce premiowane awansem - to nic, to się nie liczy... ONI, EKSPERCI już wiedzą że upadek, spadek i w ogóle katastrofa! Podbeskidzie, szczać na nich i robić swoje!
znajomy
do wsioka z Żywca ,jak znowu przyjedziesz do Gemini jak zreszta w każdą niedzielę to masz pucowanie dups...a jak zawsze zresztą :)
kl
poleci Podbesk na dol na leb na szyie z czym do ludu slabizna
widz
słaba gra poprostu masakra ,druga sprawa to dwa karne dla Bielska za odbicie rękoma piłki i duszenie - jak zwylke sędziowie dno.
32x3w
Dobrze im tak;) Przegrywać, przegrywać, przegrywać! Tylko Góral, Tylko Góral ZKS!
TsFan
Cóż to dużo mówić: ofermy, zespół który ma aspiracje do 'ekstraklasy' nie traci punktów ze słabą Łęczną; takie mecze jak wczoraj pozbawiają mnie jakichkolwiek złudzeń na grę wyższej klasie rozgrywek. Coraz bardziej prawdopodobne, że w przerwie sezonu odejdzie Cieśliński, najlepszy zawodnik naszego zespołu, wtedy siła zespołu spadnie o 30% (wg mnie jest to jeden z lepszych zawodników jaki w ostatnich latach pojawił się w naszym zespole).
Adam
Mimo, że mamy 29 pkt, mam wrażenie, że nie zasłużyliśmy na tak wysoką lokatę, a każdy kolejny mecz jedynie utwierdza mnie w tym przekonaniu. Początkiem sezonu mieliśmy dobry kalendarz i wygrane były, teraz gdy przychodzi mierzyć się z zespołami które mają aspiracje do awansu tracimy punkty..patrząc na mecze jakie zostały do końca sezonu wcale się nie zdziwię jak będziemy na czwartm, piątym miejscu. Obym się mylił ;)
bielszczanin1
nie chcą być złym prorokiem ale nadchodzi seria porażek,onym sie mylił ale wszystko wskazuje że w najbliszym meczu będzie wtopa

Klauzula informacyjna ›